1/9
Kevin Sam w domu, świąteczne filmy, Culkin w roli Kevina
Copyright @materiały prasowe
1/9

Chyba już nikt z nas nie wyobraża sobie świąt bez tego filmu. „Kevin sam w domu” na dobre zapisał się w naszej bożonarodzeniowej klasyce… Pamiętacie sytuację, kiedy kilka lat temu jedna z telewizji nie umieściła produkcji w świątecznym repertuarze? Widzowie apelowali do redakcji, wysyłali maile, organizowali wydarzenia na portalach społecznościowych, zagrozili bojkotem. Przekaz był jasny. Kevin to tradycja! „Święta bez Kevina, reklamy coca-coli i piosenki „Las Christmas, to nie Święta”, głosił jeden z memów. Dlaczego opowieść o ośmiolatku i jego niezwykłych perypetiach do tego stopnia rozkochała  w sobie telewidzów?

Zobacz też: Złote dziecko Hollywood kończy 37 lat. Tak Macaulaya Culkina zmieniły z biegiem lat depresja i uzależnienia

Święta bez Kevina nie istnieją!


Od premiery w 1990 roku film wzbudza niezmiennie te same emocje - bawi i wzrusza jak żaden inny. Scenariusz jest ten sam od lat… Rodzina McCallisterów planuje spędzić święta Bożego Narodzenia we Francji. W skutek serii niefortunnych zdarzeń spóźniają się na samolot. A Kevin w związku z zaistniałym zamieszaniem zostaje w domu. Kiedy odkrywa, że pozostał sam, a wszyscy gdzieś zniknęli, zaczyna cieszyć się upragnioną wolnością.  Dopiero później orientuje się, że samotność wcale nie jest taka fajna. Główny bohater musi wykazać się nie tylko samodzielnością i odpowiedzialnością, ale przede wszystkim... ogromną odwagą!

Zobacz też: Kevin i reszta świątecznej klasyki. Podpowiadamy co, gdzie i o której można zobaczyć w telewizji

Jeśli jesteście fanami Kevina, przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawostek na temat filmu! Praca na jego planie wcale nie należała do najłatwiejszych... O co chodzi? Sprawdźcie to w naszej galerii! 

Zobacz też: Prawdziwy seks na ekranie. Oto 9 filmów, w których aktorzy zrobili TO naprawdę!

2/9
Kevin sam w domu, ciekawostki o filmie, za co go kochamy
Copyright @materiały prasowe
2/9

1. Dotychczas produkcja jest uważana za najbardziej dochodową komedię wszech czasów. I trudno się temu dziwić, skoro film zarobił już ponad 500 mln dolarów! Jednak nie każdy wierzył w jego sukces. Filmowy ojciec Kevina, John Heard, nie był zadowolony ze swojej roli i pracy na planie. Uważa, że produkcja okaże się klapą! Dopiero po obejrzeniu całości zmienił zdanie. Do stworzenia soundtracku zaangażowano samego Johna Williamsa. Kompozytor od razu zgodził się napisać muzykę do komedii. Podobno urzekła go historia przedstawiona przez reżysera. Niektórzy twierdzą, że to dzięki wyjątkowej ścieżce dźwiękowej, widzowie tak pokochali ten film.

2. Mało brakowało, a reżyser zrezygnowałby z tworzenia tej niezwykłej komedii. Zaczęło się od problemów finansowych. Warner Bros nie chcieli się zaangażować w produkcję. Z ratunkiem przyszedł dopiero prezes 20th Century Fox. Budżet zamknięto w 18 milionach dolarów. Oczywiście zrezygnowano z większości efektów specjalnych.

3/9
Macaulay Culkin w filmie Kevin sam w domu
Copyright @mat. promocyjne
3/9

3. Słynne zdjęcie Kevina z charakterystyczną miną, było inspirowane obrazem Edvarda Muncha pt. „Krzyk”.

4/9
Macaulay Culkin w świątecznym swetrze
Copyright @East News
4/9

4. Rola Kevina McCallistera została napisana specjalnie dla Macaulay’a Culkina przez Johna Hughesa. Już wcześniej miał okazję pracować z chłopcem. Zdawał sobie sprawę, że odnajdzie się w niej idealnie. Jednak reżyser Chris Columbus przesłuchał do tej roli około 200-stu kandydatów. Chciał się upewnić, czy Culkin jest odpowiednią osobą do odegrania tej postaci. „Podświadomie wiedziałem, że John był tego pewien, ale to naprawdę słodkie z jego strony, że dał mi wolność w tej kwestii”, miał powiedzieć po latach reżyser.

Co ciekawe, wiedzieliście, że w rolę jednego z filmowych kuzynów (Fuller McCallister) Kevina, wcielił się jego rodzony brat,  Kieran Kyle Culkin?

5/9
Kevin sam w domu, ciekawostki o filmie, za co go kochamy
Copyright @materiały prasowe
5/9

5. Producenci nie posiadali dużego budżetu na stworzenie komedii. Wszystkie efekty specjalne powstawały w piwnicy rodzinnego domu Kevina Nordine'a. Śnieg w filmie wcale nie był prawdziwy. Oprócz naturalnego śniegu, dysponowano określoną ilością sztucznego białego puchu, który miał być wykorzystany podczas kluczowych scen. Przekazano go operze w Chicago. Wykorzystywany jest po dziś dzień!

A dom, w którym toczyła się akcja filmu, został wystawiony na sprzedaż. Zapłacono za niego 1.6 mln dolarów. Ma ponad 400 metrów kwadratowych. Mieszczą się w nim 4 sypialnie, kominem, garaż i patio. Z kolei zdjęcia do filmu kręcono od 14 lutego do 16 maja 1990 roku.

6/9
Kevin sam w domu, ciekawostki o filmie, za co go kochamy
Copyright @materiały prasowe
6/9

6.  Magazyn Playboy, który Kevin znajduje w pokoju swojego brata to wydanie z lipca 1989 r. Na rozkładówce znalazła się aktorka polskiego pochodzenia, znana ze „Słonecznego patrolu” - Erika Eleniak.

7/9
Kevin sam w domu, ciekawostki o filmie, za co go kochamy
Copyright @materiały prasowe
7/9

7. W scenie kiedy Harry gryzie Kevina w palec, Joe Pesci rzeczywiście ugryzł Culkina zostawiając mu bliznę. Aktor przybrał też ciekawą metodę. Unikał chłopca podczas kręcenia filmu. Wszystko po to, by ten rzeczywiście się go bał. Dzięki temu sceny były realistyczne. 

8/9
Kevin sam w domu, ciekawostki o filmie, za co go kochamy
Copyright @materiały prasowe
8/9

8. Podczas kręcenia wymagających scen, chłopca zastępował 30-letni kaskader, Larry Nicholas. A  ponieważ Macaulay Culkin miał zaledwie 9 lat, bywało, że nie brał udziału w kręceniu nocnych scen. Nie oznaczało to jednak końca zdjęć. Ekipa pracowała dalej.

9/9
Kevin sam w domu, ciekawostki o filmie, za co go kochamy
Copyright @materiały prasowe
9/9

9. Joe Pesci i Daniel Stern, którzy wcielali się w rolę złodziei, mieli okazję współpracować ze sobą już wcześniej na planie I'm Dancing as Fast as I Can. Prywatnie są przyjaciółmi.

10. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że rolę Harry’ego odrzucili m.in. Robert De Niro i Danny DeVito. Ostatecznie zgodził się na nią Joe Pesci.

Wideo

Zobacz gwiazdy w kolekcji H&M Conscious Exclusive!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.