VIVA! Tylko u nas

TYLKO U NAS! „To doświadczenie wstrząsnęło mną…”, Kate Rozz po raz pierwszy tak szczerze o rozstaniu z Piotrem Adamczykiem!

Roman Praszyński 18 października 2017 18:30
Kate Rozz
Fot. Piotr Stokłosa

Wszyscy o niej mówili, gdy związała się z Piotrem Adamczykiem. Potem równie głośno było o ich rozstaniu. Kate Rozz, polska aktorka i bizneswoman, zniknęła wtedy z mediów. Dziś po raz pierwszy mierzy się publicznie z przeszłością. W najnowszym dwutygodniku VIVA! opowiada o miłości do Piotra Adamczyka. I o tym, jak pozbierać się po bolesnym rozstaniu.

„Mieliśmy burzliwy związek, to prawda”, opowiada Kate Rozz w VIVIE!. „Ale to była szalona miłość. Po francusku mówi się „un coup de fudre”, uderzenie pioruna. Gdy taka miłość walnie w człowieka, racjonalne myślenie znika. Jest cudownie. Ma się wrażenie, że znów się ma po osiemnaście lat. Ale nie mieliśmy. Miałam więcej, rozwód za sobą i dzieci. Dziś myślę, że bardzo trudno dla drugiej osoby jest wejść w taki związek z całkowitą świadomością, w co się człowiek pakuje”.

Rozstanie Kate Rozz i Piotra Adamczyka

Związek nie wytrzymał próby czasu. Rozstali się. Kate Rozz wyjechała do Brazylii. Chciała odpocząć i przemyśleć swoje życie.

„Potrzebowałam zrozumieć, co dzieje się w moim życiu”, mówi Kate Rozz VIVIE!. „Po nieudanym związku z Piotrem Adamczykiem, który stał się, choć nie było to moim zamiarem, związkiem publicznym, potrzebowałam odnaleźć równowagę. Nie byłam przyzwyczajona do tego, że cała Polska mówi o tym, co dzieje się u mnie w domu. W dodatku większość informacji na mój temat, pojawiających się było bardzo kłamliwych czy na wyrost obraźliwych. Rozstanie zawsze jest bolesne, a co dopiero takie na oczach wszystkich, więc tym bardziej potrzebowałam się pozbierać. Przez ponad rok byłam sama, podróżowałam, medytowałam, uprawiałam jogę, rzuciłam palenie, przeszłam na weganizm, wyciszyłam się. To wszystko sprawiło, że moje życie dziś jest lepszej jakości dla mnie samej i automatycznie dla bliskich, ale potrzebowałam czasu. I dystansu”.

 

#backtotheworkout

Post udostępniony przez katerozz (@katerozz)

Nowe życie Kate Rozz

Po rozstaniu z Piotrem Adamczykiem i pobycie w Brazylii, Kate Rozz inaczej patrzy na swoje doświadczenie. Uważa, że było jej potrzebne.

„To doświadczenie wstrząsnęło mną, aż się przebudziłam do życia. Musiałam odnaleźć w sobie cud życia”.

Cud życia?

Moja bliska przyjaciółka Ewelina Stępnica z „Oceanu Świadomości” (blog który prowadzi) powiedziała coś trafnego: „Ty nie jesteś problemem do naprawienia, ale cudem do odkrycia”. Po nieudanych relacjach często szukamy błędów w sobie, wręcz możemy popaść w bardzo negatywne myślenie na własny temat, a już szczególnie kiedy rozstanie jest publicznym... Po tym rozstaniu, tak jak mówiłam, zaszyłam się w sobie i zajęło mi trochę czasu by odnaleźć ten cud – część dziecka, wsłuchanie się w siebie. To, co we mnie gdzieś zasnęło i zostało obudzone szokującymi zdarzeniami.

Dobre wspomnienia Kate Rozz o Piotrze Adamczyku

Najpierw była głośna miłość, potem brazylijski serial i głośne rozstanie. Ale co dalej? Czy teraz, gdy emocje opadły i każde z nich ma swoje życie, ich relacja może się odnowić?

– Nie spotykacie się?

Każdemu z nas życie potoczyło się inaczej. Żyjemy w innych krajach. Nasze drogi się rozeszły. Wierzę, że oboje wspominamy się z sentymentem (...) Widocznie tak miało być. Dzisiaj to przeszłość. Widzę go czasem na ekranie, myślę o nim zawsze ciepło.

Czytaj także: Adamczyk o okładce z Rozz: Konsekwencji nie przewidziałem

Co robi dziś Kate Rozz? Z czego żyje? W kim się zakochała? Przeczytasz w najnowszym numerze dwutygodnika VIVA! Na rynku od 19 października!

Wideo

Paulina Krupińska w szczerej rozmowie o macierzyństwie!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Małgorzata i Radosław Majdanowie o tym, czego nauczyli się o sobie dzięki podróżom! Zobacz ich niezwykłe zdjęcia z Izraela!