URODA ŻYCIA

Katarzyna Warnke o swoim małżeństwie: „Fajerwerki, motyle w brzuchu – to nie dla mnie”

Tylko w najnowszej Urodzie Życia!

Weronika Kostyra 8 marca 2018 16:15

Katarzyna Warnke to najgorętsze nazwisko w polskich show-biznesie. Piękną aktorkę możemy teraz zobaczyć w najnowszym filmie Kobiety mafii. To już kolejny film Patryka Vegi, w którym zagrała. O tym jak wyglądała współpraca z reżyserem opowiedziała w najnowszym numerze Urody Życia.

Katarzyna Warnke o przekleństwach w filmach Patryka Vegi

Bohaterowie filmów kontrowersyjnego reżysera nie przebierają w słowach. Czy ciągłe przeklinanie przed kamerami nie stanowiło dla Kasi Warnke problemu?

„Uważam, że język może albo uwiarygodnić postać, albo też sprawić, że będzie wydawała się nieprawdziwa. Moja postać w filmie „Botoks” pierwotnie, w scenariuszu, bardzo dużo przeklinała. Uznałam, że to przesada. Nie same przekleństwa były dla mnie problemem, tylko to że ich ilość nie pasowała do mojego wyobrażenia o tej kobiecie”.

„Przygotowując się do roli, spędziłam kilka dni w szpitalu i przekonałam się, że lekarze wcale nie używają wulgaryzmów w obecności pacjentów. Ponadto moja bohaterka była usposobienia introwertycznego, bardzo wrażliwa, więc ta agresywność języka również z tego powodu wydawała się fałszująca. Przekleństwo jest dla mnie takim pociskiem wyrzucanym w emocjach, sądzę, że to raczej domena ekstrawertyka. Musiałam przekonać Patryka”, wyznała w Urodzie Życia.

Katarzyna Warnke ślubie

Aktorka i jej mąż, Piotr Stramowski, w 2016 roku wzięli sekretny ślub. Dopiero po fakcie zdradzili kilka szczegółów uroczystości. Odbyła się ona na Mazurach w otoczeniu 40 najbliższych im osób. Katarzyna Warnke wspomina jednak, na jedną rzecz nie miała tego dnia absolutnie wpływu:

„Próbowałam puścić oko w czasie własnego ślubu. Nie wyszło mi. Kiedy oglądam zdjęcia zrobione podczas wypowiadania sakramentalnego „tak”, mam wrażenie, że wyglądamy na nich z mężem jak zombie: śmiertelny wyraz twarzy, żyły wystające z czoła. Pamiętam, że ledwo doszłam z tym długim welonem do pani urzędnik, rozejrzałam się i pomyślałam sobie: „O, jak fajnie, zupełnie jak w teatrze, my – aktorzy na scenie, tam widownia – rodzina i przyjaciele”.

Spojrzałam na moich bliskich, uśmiechnęłam się, zmrużyłam oko… A tam pełna konsternacja, pełna powaga. Zawstydziłam się i  zrozumiałam, że nie ma już żartów. Trzeba wyjść za mąż z kamienną twarzą, chociaż chciałam, żeby było swojsko i wesoło. Chciałam się powygłupiać, ale okazało się, że ten moment był dla wszystkich wyraźnie podniosły i musiałam ulec tej atmosferze”, wspomina aktorka, dla której niezwykle ważne jest poczucie humoru.

Katarzyna Warnke o miłości

Ona i Piotr Stramowski stanowią jedną z najpiękniejszych par w Polsce. Mimo że dzieli ich 10 lat różnicy, są niezwykle zgrani. Aktorka wyznaje jednak dość nietypowe podejście do spraw uczuciowych…

„Moment przyznania się do tego, że się kogoś naprawdę kocha, jest dla mnie raczej bolesny. Bo wyznając miłość, trzeba się odsłonić, przyznać przed sobą i przed kimś, że ta osoba staje się właśnie tą najważniejszą w życiu. To mnie czyni bezbronną. Wolę, kiedy związek wypływa już na spokojne wody. Kiedy mamy jakiś rodzaj wzajemnej pewności.

Nie lubię tych wychwalanych w romantycznej literaturze i filmach spektakularnych początków. Fajerwerki, motyle w brzuchu – to nie dla mnie. Mnie to raczej męczy. Nie lubię wysokich emocji, nawet te pozytywne często są odczuwane przez mnie często jako zagrożenie. Chcę wtedy uciekać”, powiedziała. Co jest dla niej zatem najważniejsze w związku?

„Najważniejsze, co pragnę usłyszeć od bliskiej osoby, to: „Widzę cię”. Zdecydowanie to, Najpiękniejsze wyznanie miłości nie brzmi dla mnie wcale „Kocham cię”, ale właśnie: „Dostrzegam cię”, „Widzę, jak się czujesz”. Te słowa to atencja , która według mnie ma niezwykłą wartość”, przyznała w rozmowie z Urodą Życia ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Jak poprawić relację w związku. 5 zasad, których powinnaś przestrzegać!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W nowej VIVIE! seksowna Ewa Chodakowska o miłości, karierze i… planowaniu dziecka!