O TYM SIĘ MÓWI

Katarzyna Skrzynecka w poruszających słowach o utraconych ciążach i metodzie in vitro

„Warto sięgać po każdą zdobycz współczesnej medycyny”

Konrad Szczęsny 11 grudnia 2018 20:45

Choć dziś jest szczęśliwą mamą siedmioletniej Alikii Ilii, spełnienie marzenia o macierzyństwie okupiła licznymi poronieniami. Katarzyna Skrzynecka w najnowszym opowiedziała o trudnej drodze, jaką przeszła, aby zostać mamą. Wszystko po to, by pary pragnące dziecka nie traciły nadziei i sięgały po zdobycze współczesnej medycyny.

Katarzyna Skrzynecka o utraconych ciążach i metodzie in vitro

Wokalistka i aktorka, która od 9 lat jest szczęśliwą żoną Marcina Łopuckiego, nigdy nie ukrywała, że jej starania o to, by zostać matką, były bardzo długie, pełne chwil rozpaczy oraz zwątpienia. Nigdy jednak nie straciła nadziei. Kilka razy poddała się zabiegowi in vitro. Jej dziecko ostatecznie przyszło na świat naturalnie, jednak Katarzyna Skrzynecka głośno mówi o drodze, jaką przeszła. Nie zgadza się na to, by in vitro było tematem tabu. „Żyjemy w XXI wieku, a jakimś cudem jest to temat tabu dla wielu, a nie powinien być. Dla wielu rodzin jest to jedyna nadzieja, jedyna szansa i metoda leczenia, zdobycz dobrej współczesnej medycyny”, powiedziała aktorka w programie Czarno na białym.

Aktorka długo marzyła o zostaniu mamą: „Starałam się o dziecko przez kilka lat. Z różnych przyczyn zdrowotnych, medycznych, to się nie udawało. Tak naprawdę moja córeczka, która już dzisiaj ma 7 lat, została szczęśliwie urodzona, kiedy ja miałam skończone 40 lat. Jest dzieckiem urodzonym całkowicie naturalnie. Ale mogła pojawić się na świecie tylko i wyłącznie dzięki zabiegowi in vitro. Wcześniej starając się o dziecko, dwukrotnie poddałam się temu zabiegowi. Akurat w moim przypadku ta metoda pomogła w odblokowaniu na tyle naturalnych funkcji mojego organizmu, że pozwoliła mi całkowicie naturalnie urodzić dziecko. Uważam, że nie ma w tym nic złego, by mówić o tym otwarcie, po ty, by inne starające się o dzieci rodziny wiedziały, że nie należy się poddawać. Warto sięgać po każdą zdobycz współczesnej medycyny, żeby spełnić swoje marzenie o rodzicielstwie”, tłumaczyła Katarzyna Skrzynecka.

Zanim aktorka została mamą, zdawał sobie sprawę, że czas nie działa na jej korzyść... „Wiedziałam o tym, że im więcej lat upływa tego starania się o dziecko, tym bardziej zbliżam się do czterdziestki i może to być coraz trudniejsze. Pomimo iż kilkukrotnie spodziewałam się dziecka i niestety nie udawało się, ja się nigdy nie poddawałam. Do tego momentu, do którego można walczyć o swoje własne macierzyństwo, ojcostwo i swoje biologiczne dziecko, to warto się nie poddawać i nie tracić nadziei”, mówiła.

Katarzyna Skrzynecka o wspieraniu innych kobiet

Gwiazda dodała jednak, że zawsze stara się podnosić kobiety na duchu, aby nie porzuciły marzenia o posiadaniu dziecka. „Rodzice, którzy podejmują się wszelkich metod, po to żeby spełnić swoje marzenie o macierzyństwie, nie powinni być potępiani czy w jakikolwiek sposób poddawani krytyce tylko dlatego, że podjęli walkę o zostanie rodzicami w taki sposób”, powiedziała w programie Czarno na białym.

„Dostawałam odzew, że dzięki temu, że ja miałam takie podejście do tego tematu, one odzyskały nadzieję i się ostatecznie nie poddały. Zawsze tłumaczyłam, że dopóki medycyna im nie powie, że z jakiegoś powodu nie mogą zostać mamami i wiek na to pozwala, trzeba próbować”, podkreśliła aktorka w rozmowie z Faktem.

W galerii przypominamy sesję Katarzyny Skrzyneckiej i Marcina Łopuckiego z córeczką Alikią Ilią z czerwca 2012 roku, pół roku po tym, gdy aktorka urodziła upragnione dziecko  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Narodziny gwiazdy, czyli Julia Wieniawa o trudnych wyborach i drodze do sukcesu. Plus Wielki Horoskop na 2019 rok!