Inny świat

Grzechotka od Tiffany'ego, buty Chanel... „Po to harowałem, by moim dzieciom było łatwiej”. Jak żyją dzieci gwiazd?

Weronika Kostyra 3 kwietnia 2016
Fot. Instagram

Jak żyją dzieci gwiazd? Pierwszą znaną z mediów małą elegantką, której rodzice rodzice spełniali każdą zachciankę, była Suri Cruise. Jej stylizacje co pewien czas budziły sensację i oburzenie – czy takie rozpieszczanie dziecka to nie zbyt wiele? Potem okazało się, że takie samo podejście przy wychowywaniu pociech ma więcej gwiazd  i wcale nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia.

Suri Cruise w futrze z norek

Wczesne kwietniowe popołudnie, gdy w jednym z najelegantszych butików przy Rodeo Drive w Los Angeles córka Toma Cruise’a, Suri, ostatni raz znudzonym wzrokiem omiata półki. W przepastnych siatach dziewięciolatki są już miniaturki sukienek, butów i torebek z wiosenno-letnich kolekcji Chanel i Diora za minimum kilkadziesiąt tysięcy dolarów. I wyjątkowa zdobycz – najnowsza torba od Salvatore Ferragamo za 1735 dolarów. Mimo to na twarzy dziewczynki zamiast radości maluje się zniecierpliwienie. Większość tych rzeczy najprawdopodobniej od razu pójdzie w odstawkę. Jej małe serduszko być może zabiłoby mocniej, gdyby dostała upragnione futerko z prawdziwych norek. Ale czy na długo?

 

Suri Cruise
Fot. EAST NEWS

Suri Cruise.

 

Trudno, by było inaczej. Bo Suri, tak jak większość dzieci gwiazd biznesu i show-biznesu, dorasta w nieprawdopodobnym luksusie. Dostaje wszystko, na co ma ochotę, a rodzice uważają, że nie ma w tym nic nagannego. „Nie rozumiem, dlaczego nie miałbym rozpieszczać mojego syna?”, pyta retorycznie Donald Trump, który dla swojego najmłodszego dziecka, dziesięcioletniego Barrona, gotów jest na każde szaleństwo.

Dzieci gwiazd - poród wart miliony

Niezwykłe są już okoliczności, w których dzieci bogaczy pojawiają się na świecie. Gwiazdy rodzą najczęściej w tak ekskluzywnych klinikach, jak Cedar’s-Sinai w Los Angeles, gdzie wynajęcie apartamentu złożonego z sypialni i salonu kosztuje 1200 dolarów za dobę. Beyoncé, Julia Roberts czy Angelina Jolie dla większego komfortu wynajęły całe piętro. Koszt? Bagatela… milion dolarów. Beyoncé była jednak tak zadowolona z obsługi, że podarowała szpitalowi 100 tysięcy dolarów gratis po urodzeniu w styczniu 2012 roku córeczki Blue Ivy. W pokoikach urządzonych jak w domu przez 24 godziny na dobę krząta się dwóch lekarzy i trzy pielęgniarki tak usłużne, że niemal gotowe urodzić za pacjentkę. Jest też zespół pediatrów, który profesjonalnie zajmie się maluchem. Wykąpie go, ubierze, nakarmi, a nawet wymasuje, czego zażądała dla swoich bliźniąt, ośmioletnich dziś Maxa i Emme, Jennifer Lopez. Wprawdzie Angelina Jolie i Brad Pitt zdecydowali, by poród ich pierwszego dziecka, Shiloh, odbył się w Namibii, jednak zabrali ze sobą nie tylko konieczne wyposażenie, ale też personel z Cedar’s-Sinai.

 

Blue Ivy Carter
Fot. Instagram

Blue Ivy Carter.

Najdroższe pokoje dziecięce

Klinika taka jak Cedar’s-Sinai to jednak dopiero przedsionek raju, do którego trafiają dzieciaki bogaczy. W wartych fortunę rezydencjach ich rodziców czekają niesamowicie wyposażone pokoje, a nawet całe skrzydła penthouse'ów i domów. Do aranżacji dziecięcych apartamentów zatrudniani są specjaliści, jak Wendy Bellissimo, a także psychologowie, którzy mają wskazać, jakie kolory i kształty będą najodpowiedniejsze dla rozwoju dziecka. W pokoju Barrona Trumpa, w wartym 100 milionów dolarów Trump Tower na Manhattanie, są bogato złocone meble w stylu Ludwika XIV, miniatury afrykańskich lwów i samochodów, a nawet samolotów, by chłopiec jak najszybciej zainteresował się awiacją. Za to w pokojach synów Victorii i Davida Beckhamów, 17-letniego Brooklyna, 13-letniego Romea i 11-letniego Cruza, stylizacja przypomina stadiony sportowe. U Blue Ivy, czteroletniej córeczki Beyoncé i Jaya-Z, jest skromniej, ale za to ma pokój urządzony identycznie za 100 tysięcy dolarów w każdym z trzech domów pary. Nikt jednak nie przebije Mariah Carey, która uznała, że musi od małego przyzwyczaić dzieci do ostentacyjnego zbytku i za półtora miliona dolarów wyremontowała całe skrzydło domu. Apartamenty bliźniąt, Moroccana i Monroe, mieszczą sypialnię z przylegającą ogromną łazienką, dwie przepastne garderoby, które już ledwie mieszczą ciuchy od Chanel i Diora, a także bawialnię ze złoconą karocą i białą kanapą należącą niegdyś do Michaela Jacksona, wartą milion dolarów. Pokoje urządzone są w odcieniach bieli, różu, zieleni i złota. Sama Mariah najbardziej jest jednak dumna z sufitu. W magazynie „Life & Style” zdradziła: „Na suficie namalowane są pomarańczowo-różowe chmury na niebieskim niebie. Prześwitują przez nie migoczące gwiazdy. Chcę, aby moje dzieci marzyły o wielkich rzeczach, a ich wyobraźnia nie miała granic”.

 

Mariah Carey z dziećmi
Fot. Instagram

Mariah Carey z dziećmi.

Prezenty dla dzieci gwiazd? Prada, Gucci i Chanel…

Deszcz prezentów, głównie ubrań, biżuterii i zabawek spada na dzieci jeszcze przed urodzeniem. Do niedawna największą elegantką była Suri. Jej szafa, pełna sukienek za minimum pięć tysięcy dolarów i butów na trzycentymetrowym obcasie od Christiana Louboutina, warta jest około pięć milionów dolarów. Za fryzurę dziewczynki osobiście odpowiada mistrz grzebienia z Hollywood Enzo. Ale Suri już depczą po piętach Moroccan i Monroe, Harper Beckham czy Blue Ivy oraz North West. Wartość szafy Moroccana i Monroe jeszcze przed urodzeniem przekraczała trzy miliony dolarów. Nie gorzej prezentuje się Harper, która nosi wyłącznie markowe sukienki. Amerykański „Vogue” umieścił ją kilka lat temu na 21. miejscu na liście najlepiej ubranych, uwaga!… kobiet na świecie. Gdy dorośnie, odziedziczy po mamie Victorii unikatową kolekcję toreb, w tym liczne modele słynnej Birkin. Obie goni jednak szybko Blue Ivy, której ubranka od Chanel i Marca Jacobsa uzupełnia biżuteria. Jay-Z twierdzi: „Blue to prawdziwa kobieta i uwielbia diamenty”. Dziewczynka jako niemowlak piła z butelki wysadzanej szafirami, miała diamentową grzechotkę od Tiffany’ego, a kąpała się w wanience ręcznie inkrustowanej 45 tysiącami kryształków Swarovskiego. „Postanowiliśmy kupować wszystko, co tylko nam się spodoba. Długo czekaliśmy na dziecko, więc niczego nie zamierzamy sobie odmawiać”, mówią Beyoncé i Jay-Z.

 

Obecnie największą małą gwiazdą obok Blue Ivy Carter jest North West, córeczka Kim Kardashian i Kanyego Westa. Jej mama jest królową mediów społecznościowych, gdzie pokazuje wszystkie szczegóły swojego życia i chwali się luksusem, w jakim żyje. Dlaczego miałaby nim także nie otaczać uroczej dwulatki? Mała North była sławna na długo przez swoim urodzeniem, wszyscy wyczekiwali pierwszego dziecka słynnej kontrowersyjnej pary. Teraz wyrasta w blasku fleszy na królową stylu, nic dziwnego, skoro Kanye West zajmuje się m.in. projektowaniem mody.

 

North West
Fot. Instagram

North West.

Luksusowa rezydencja na drzewie

A gdzie zabawki i place zabaw? Pierwszym prezentem, jaki dostał najstarszy syn Victorii i Davida Beckhamów, Brooklyn, była miniaturka ferrari za 100 tysięcy dolarów. Gdy na świat przyszli Romeo i Cruz, rodzice zdecydowali się na budowę dużego 2,5-hektarowego placu zabaw za 2,5 miliona dolarów przy ich posiadłości, tak zwanym Beckingham Palace. Max, syn Christiny Aguilery, bawi się w specjalnie zaaranżowanym tajemniczym ogrodzie. Dzieci Céline Dion i René Angélila: 15-letni René-Charles i sześcioletnie bliźnięta Nelson i Eddy pływają w parku wodnym w ich rezydencji w Las Vegas. Dziennie do wypełnienia wszystkich basenów potrzeba 1,9 miliona metrów sześciennych wody pozyskiwanej ze specjalnych odwiertów, co w pustynnym terenie jest niezwykle trudnym i kosztownym wyczynem. Wszystko wypada jednak blado przy domku na drzewie należącym do Suri. Rezydencja – bo inne słowo byłoby tu niestosowne – za 100 tysięcy dolarów ma bieżącą wodę, toaletę i telewizor plazmowy. Aż żal, że Suri zajęta zakupami rzadko ma czas, by przyjmować tam gości herbatą serwowaną w drogiej porcelanie.

Przyszłość dzieci gwiazd

Maluchy z Hollywood nie muszą nawet martwić się o przyszłość. Już w kołyskach zajmują się nimi nie tylko opiekunki, lecz także specjaliści od rozwoju. Victoria Beckham wynajmuje dla Harper „nianię od stymulacji rozwoju intelektualnego dziecka” za 700 tysięcy dolarów rocznie. Gdyby jednak stymulacja szła nie tak jak trzeba, hollywoodzcy rodzice zawsze mogą wezwać guru niań na całą Kalifornię, Tracy Hogg, która za 20 tysięcy dolarów w trzy tygodnie rozwikła każdy problem. Gwiazdy fundują swoim pociechom wielomilionowe fundusze powiernicze i planują karierę. Z okazji piątych urodzin Suri dostała od taty pięć milionów dolarów, a to niejedyny fundusz, jaki założyli jej Tom i Katie. Barron Trump już wie, że odziedziczy po ojcu firmę. Donald nie widzi bowiem nic złego w nepotyzmie. „Co złego jest w nepotyzmie? Po to właśnie harowałem, by moim dzieciom było w życiu łatwiej”, mówi.

 

David Beckham z małą Harper
Fot. Instagram

David Beckham z malutką Harper.

Jedyna taka Burberry

Czy to oznacza, że za kilkanaście lat Suri, Harper czy Blue Ivy będą jak Paris Hilton? Ich głównym zajęciem staną się zakupy bez limitu? Niekoniecznie. Starsze pociechy Donalda Trumpa, Donald junior i Ivanka Trump wyrośli na samodzielnych ludzi, którzy najpierw pracowali w firmie Donalda, a następnie rozwinęli własne firmy. Nigdy już jednak nie będzie im dana radość zdobywania, która motywuje człowieka do wielkich rzeczy. Satysfakcja, jaka towarzyszyła ich ojcu, który ubił w życiu pierwszy duży interes. Czy też radość, jaką przeżyła wokalistka Adele, gdy za pierwsze zarobione pieniądze kupiła wymarzoną torbę Burberry. „To było nieopisane szczęście”, wspomina do dziś Adele. Torby Suri, Harper czy Blue Ivy dołączą po krótkiej radości do stosu innych leżących w przepastnej garderobie.

 

Zobacz także: Donald Trump i jego bliscy. Czy zostaną niedługo pierwszą rodziną w USA?

Wideo

Zobacz gwiazdy w kolekcji H&M Conscious Exclusive!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.