Z ŻYCIA GWIAZD

Kayah, Kinga Rusin, Karolina Szostak... Tak wygląda ich codzienna walka z Hashimoto!

Nieleczona, może prowadzić do śmierci...

Gabriela Czernecka 23 sierpnia 2018 10:01

Hashimoto z roku na rok dotyka coraz więcej Polek. Już nazywa się ją chorobą cywilizacyjną XXI wieku. Zmęczenie, zaburzenie koncentracji, ból stawów, niepokój... Organizm zwraca się przeciw sobie i zamiast wirusów atakuje własne komórki. O tym schorzeniu mówi się coraz więcej. Z pewnością to zasługa gwiazd, które swoją walką z chorobą dzielą się z fanami za pośrednictwem social mediów, gdzie edukują i informują o tym, jak sobie z nią radzić. Kayah, Kinga Rusin, Karolina Szostak... Jak one radzą sobie z chorobą? Tak wygląda ich codzienna walka z Hashimoto.

Hashimoto: objawy 

Choroba Hashimoto jest chorobą autoimmunologiczną, która ściśle wiąże się z układem odpornościowym. Przyczyną problemów z tarczycą mogą być czynniki genetyczne oraz stres. Przez wiele lat choroba może nie dawać znaków życia, ale zaczyna szwankować nam zdrowie. Objawy Hashimoto wychodzą najczęściej przy przypadkowych badaniach.

Do najczęstszych należy zmęczenie i ospałość, wypadanie włosów, brak tolerancji na zimno, problemy z wagą, depresja, problemy z koncentracją, trądzik, refluks, bóle stawów, ból żołądka, rozdrażnienie. Jedną z pierwszych gwiazd, które zdecydowały się opowiedzieć o swojej chorobie, była modelka Marta Dyks. O Hashimoto dowiedziała się przez przypadek. Początkowo myślała nawet, że ma depresję, szukając powodów złego samopoczucia w końcu została zdiagnozowana.

„Zrobiłam to z myślą, że to wyznanie może zmienić życie wielu cierpiących osób, które dzięki temu mogą się dowiedzieć o istnieniu takiej choroby. Myślałam o tym, jak źle mi było, kiedy nie wiedziałam, co mi dolega, i jak wiele się zmieniło po diagnozie”, mówiła w wywiadzie dla VIVY! Mody.

Hashimoto: Kinga Rusin o chorobie

Jej śladem podążyły inne gwiazdy. Wśród nich były między innymi Karolina Szostak, Kinga Rusin i Kayah. Jak one poradziły sobie z chorobą i jak zmagają się z nią w codziennym życiu? Łatwo nie jest. „Siadałam na podłodze w naszym dużym domu i płakałam. Nie miałam siły wstać”, wyznała Kinga Rusin w rozmowie z Twoim Stylem. Jej walka zaczęła się mniej więcej w tym samym czasie, gdy dziennikarka przeżywała problemy osobiste związane z rozwodem.

Długo myślała, że jej złe samopoczucie to przyczyna intensywnej pracy i stresu. Gdy w końcu udała się do lekarza, diagnoza była oczywista - Hashimoto. Dziennikarka postanowiła zrobić wszystko, by wydostać się z pętli choroby. Diametralnie odmieniła swój styl życia, zrezygnowała z chemii, stawia tylko na naturalne kosmetyki i zdrowo się odżywia.

„Zadbałam o siebie. Podstawą wszystkiego jest pozytywne myślenie. Szukanie cały czas jasnej strony księżyca. Dałam siłę i broń swojemu organizmowi. Nie miałam wyjścia, musiałam wywrócić swoje życie do góry nogami i zmienić wszystkie nawyki”, napisała dziennikarka w swojej książce Jak zdrowo i pięknie żyć, czyli ekoporadnik.

Zdrowy styl życia to jednak nie wszystko. „Jestem po prostu pod opieką dobrych endokrynologów, mam dobrze ustawione lekarstwa. Niestety, niedoczynność tarczycy nie jest chorobą, którą można wyleczyć, ta tarczyca nagle nie przestanie działać jeśli jest zniszczona i na tym polega niedoczynność tarczycy, trzeba dobrze ustawić hormony. Bardzo długo się wychodzi z tej choroby. Żeby wrócić znowu do prawidłowego poziomu energetycznego, do dobrego wyglądu, do takiej chęci żeby żyć, to zajęło mi dobrych parę lat”, przyznała Kinga Rusin. 

Hashimoto: Karolina Szostak o chorobie

Karolina Szostak w bardzo krótkim czasie schudła aż 20 kilogramów. Dziennikarce udało się tego dokonać dzięki stosowaniu postu dr Dąbrowskiej. Dla gwiazdy walka z dodatkowymi kilogramami była o tyle trudniejsza, że Szostak zmaga się także z zapaleniem tarczycy.

„Po pierwsze bardzo późno się dowiedziałam o Hashimoto i bardzo długo leczyłam się na niedoczynność tarczycy. W zasadzie było to na granicy niedoczynności i Hashimoto, bo różnie lekarze diagnozują te choroby. Jeden mówi tak, drugi tak”, zwierzyła się Karolina Szostak w wywiadzie dla WP Kobieta.

Lekarze długo próbowali zdiagnozować chorobę prezenterki. „Jeden lekarz dał mi takie leki, które doprowadziły mnie do nadczynności i dopiero po nich schudłam, ale z kolei źle się wtedy czułam. To było coś w rodzaju subtelnej „telepki”, kiedy człowiek cały się trzęsie i w środku dygocze. Także wniosek był taki, że to też nie był odpowiedni sposób”, wyznała Karolina Szostak.

„Nie było wątpliwości - mam niedoczynność tarczycy, która jak wiadomo, idzie w parze z nadwagą. Lista objawów hashimoto jest długa. Jeśli o mnie chodzi, to mogłabym z niej wykreślić wszystkie poza jednym - tyciem. Nie wypadały mi włosy, nie miałam depresji ani szorstkiej skóry, nie byłam senna ani apatyczna. Tylko ta nadwaga”, opowiada.  

W przypadku Karoliny Szostak choroba objawiała się dość drastycznie. „To było okropne. Trzęsły mi się ręce, czułam, że jestem rozedrgana, waliło mi serce. Nie mogłam się skupić i normalnie pracować. Trzeba było zmniejszyć dawkę, bo stan, w którym się znalazłam, był dla mnie niebezpieczny”, wyznała.

Hashimoto: Kayah o chorobie 

„Nie chce się uprawiać sportów, niczego się nie chce. Niestety tyje się także od patrzenia na szklankę wody. Tak zwalnia metabolizm. I dochodzi do dużych opuchnięć. Nauczyłam się to akceptować. Ale sport pomaga mi utrzymać sylwetkę w ryzach, jak i uwierzyć we własne siły”, wyznała Kayah w jednym z wywiadów.

Chorując na Hashimoto, Kayah zmagała się z depresją i zaburzeniami snu. Po zdiagnozowaniu zaczęła bardzo skrupulatnie dbać o swoją dietę: „Unikam glutenu, a to nie jest proste przy moim trybie życia. Jeżdżąc na koncerty, nocuję w hotelach, jadam w restauracjach. Często nie mam możliwości samodzielnie przygotować posiłku”, wyznała w jednym z wywiadów.

Mimo dbania o siebie, wciąż zdarzają się momenty, w których artystka nie czuje się najlepiej. „Z jednej strony  kocham ciało, bo nie jest tylko źródłem rozkoszy. Z drugiej strony rozkłada mnie czasem na łopatki jego upór w gubieniu kilogramów, ból spowodowany łokciem tenisisty, z którym walczę już od miesięcy, czy kompletnie burząca moje plany silna niedoczynność tarczycy i choroba Hashimoto (…) Zaczęłam puchnąć i czułam się wiecznie zmęczona, rozdrażniona, miałam problemy ze snem, wejście po schodach stanowiło przeszkodę nie do pokonania”. 

Jak żyć z Hashimoto?

Najważniejsza jest przede wszystkim diagnostyka. Lekarz zleci odpowiednie leczenie dla danego organizmu, wystarczy więc stosować się do wskazań lekarza, a wszelkie dolegliwości staną się mniej uciążliwe. Choroby nie da się jednak całkowicie wyleczyć, trzeba się po prostu nauczyć z nią żyć.

Wydaje nam się, że świetną radą na to, jak żyć z Hashimoto będą słowa Anny Kalczyńskiej, która również zmaga się z tą chorobą: „Dużo spać, dużo się przytulać, być z najbliższymi, jak najwięcej się śmiać i być blisko natury, najlepiej w cieple i w słońcu..to najważniejsze rady, jakie zapamiętałam z poradnika dla zmagających się z Hashimoto. Nikt za nas tego nie zrobi: trzeba opiekować się sobą i zadbać o zdrowie!”. ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Dorota Wellman w naprawdę mocnej rozmowie z Aleksandrą Kwaśniewską!