O TYM JEST GŁOŚNO

Internauci po raz kolejny szydzą z Marty Kaczyńskiej po publikacji felietonu!

Dlaczego wynurzenia bratanicy Jarosława Kaczyńskiego wywołują kontrowersje?

Konrad Szczęsny 24 sierpnia 2018 17:58
Marta Kaczyńska, VIVA! kwiecień 2013, nr. 8
Fot. Agata Pospieszyńska/AF PHOTO

Netflix, solarium, antykoncepcja a teraz... wielka polska badaczka, która ostatnio została docenione w plebiscycie BBC History Magazine! Dla Marty Kaczyńskiej nie istnieje temat, na który nie mogłaby się wypowiedzieć. Jednak internauci pozostają zwykle czujni i wytykają bratanicy Jarosława Kaczyńskiego błędy i niedociągnięcia w felietonach, które publikuje. Nie inaczej jest w przypadku jej spostrzeżeń dotyczących Marii Skłodowskiej-Curie.

Marta Kaczyńska o Marii Skłodowskiej-Curie. Internauci bezlitośni

Tytuł najbardziej wpływowej kobiety wszech czasów, za którą uznana została w plebiscycie BBC History Magazine polska badaczka i dwukrotna laureatka Nagrody Nobla skłonił Martę Kaczyńską do refleksji dotyczącej obecności osób wybitnych w pamięci zbiorowej Polaków.

„Przez dziesięciolecia komunizmu stosowano inżynierię społeczną zmierzającą do wymazania z pamięci bohaterów narodowych i nie dbano odpowiednio o wiedzę na temat postaci wybitnie zasłużonych”, podkreśliła prawniczka w felietonie dla tygodnika „Sieci”.

Jeden z internautów od razu wytknął jej zbyt duże uproszczenie i błąd rzeczowy.

„Kaczyńska pisze, że za komuny nie pamiętano o Skłodowskiej-Curie. Pierwsza książka wyszła w 1946 Ewy Curie pt. "Maria Curie" (13 wydań), Bobińskiej w 1949 (10 wydań), Złotowskiego w 1952 "Co nauka zawdzięcza Marii Skłodowskiej-Curie". Do 1989 wyszło jeszcze co najmniej 20”, napisał na Twitterze.

Wpis zdobył dużą popularność w Internecie tym bardziej, że dotychczasowe wypowiedzi Marty Kaczyńskiej na łamach prasy również należały do kontrowersyjnych.

Złote myśli Marty Kaczyńskiej – w ten sposób narażała się internautom

Choć cytatów z felietonów bratanicy Jarosława Kaczyńskiego jest dużo więcej, wybraliśmy te, o których w ostatnim czasie było najgłośniej.

W listopadzie 2017 roku Marta Kaczyńska skrytykowała akcję #sexedpl, zorganizowaną przez Anję Rubik, mającą na celu uświadamianie młodzieży w kwestiach szeroko pojętej seksualności, w tym m.in. stosowania antykoncepcji i przeciwdziałania niechcianym ciążom.

„Generalnie rzecz biorąc, mowa jest o sprawach technicznych związanych z zaspokajaniem popędu, o czym najdobitniej świadczy odcinek poświęcony masturbacji. O ryzyku uzależnienia od wskazanej czynności ani słowa”, grzmiała bratanica Jarosława Kaczyńskiego.

Dodała także, że w jej mniemaniu podejście zaprezentowane w całej kampanii jest zbyt instrumentalne i wyklucza tak ważne elementy współżycia seksualnego, jak miłość, trwałość więzi oraz monogamia (!).

„Nie ma mowy o tym, że najbezpieczniej jest po prostu mieć jednego, stałego partnera, o małżonku nie wspominając. Oddając się sobie nawzajem wyłącznie z hedonistycznych pobudek, poddajemy się animizacji i uwsteczniamy (...) Promując wśród młodych ludzi utrzymywanie kontaktów opartych wyłącznie na więzach fizycznych, utrudniamy kształtowanie zdolności do nawiązywania trwałych związków, co prędzej czy później nieuchronnie prowadzi do atomizacji społeczeństwa, a więc jego osłabienia”, twierdziła Marta Kaczyńska.

W tym samym miesiącu prawniczka skrytykowała także... korzystanie z solariów.

„Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że solaria to miejsca, od których można popaść w uzależnienie, podobnie jak od alkoholu, papierosów czy internetu. Młodzi ludzie w okresie dorastania są przewrażliwiona na punkcie swojego wyglądu, zazwyczaj bardzo krytyczni wobec siebie i nierzadko cechuje ich niska samoocena. Skłonność do popadania w skrajności jest niemal wpisana w ten okres życia młodzieży”, twierdziła Marta Kaczyńska.

Prawniczka, która ma za sobą trzy śluby i ogromny skandal związany z ustalaniem ojcostwa najstarszej córki, w styczniu tego roku wypowiedziała się krytycznie na temat antykoncepcji hormonalnej, która według niej sprzyja powstawaniu zakrzepicy, „ogranicza przepływ krwi, a po dotarciu do serca, płuc może spowodować zgon. Wydaje się, że znaczna część kobiet ignoruje niebezpieczeństwo, na jakie się naraża, zażywając nieprzerwanie, nawet przez długie lata, wspomniane środki”, grzmiała wówczas.

Prawniczka przekonywała także, że najlepiej w ogóle z antykoncepcji hormonalnej zrezygnować.

„Sposobem na ograniczenie ryzyka jest wykonanie badań genetycznych przed podjęciem decyzji o stosowaniu antykoncepcji. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje rezygnacja z przyjmowania hormonów. Wbrew temu, co twierdzą zwolennicy antykoncepcji hormonalnej, wcale nie zapewnia poczucia bezpieczeństwa”, przekonywała bratanica Jarosława Kaczyńskiego.

Ostatnio zaś przeszła samą siebie i stwierdziła, że popularność platform VOD, takich jak Netflix, które za stosunkowo niewielką cenę zapewniają nieograniczony dostęp do seriali i dokumentów, negatywnie wpływa na stosunek najmłodszych do mediów.

„Praktykowane od kilku lat adresowanie podsuwanych nam przez algorytm programów, dostosowanych do naszych specyficznych cech powoduje, że przekaz, który do nas dociera, jest coraz bardziej zindywidualizowany. Za sprawą automatycznie podsyłanych nam propozycji do obejrzenia jako widownia stajemy się coraz bardziej przewidywalni, bezwolni i znacznie bardziej podatni na wywieranie wpływu niż przed wirtualną rzeczywistością”, twierdziła felietonistka.

Aż strach pomyśleć, w jakiej jeszcze kwestii Marta Kaczyńska zabierze głos...  

Marta Kaczyńska wyszła za mąż, lipiec 2018

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!