O TYM SIĘ MÓWI

Edyta Olszówka: „Jestem na etapie szukania pracy. To niekończąca się historia”

Czy aktorka czuje się dyskryminowana?

Olga Figaszewska 13 kwietnia 2018 09:50

Posiada opinie jednej z najbardziej uzdolnionych, cenionych i lubianych aktorek swojego pokolenia. Edyta Olszówka łączy w sobie tajemniczość, urok i seksapil.  Jest wszechstronna. Szturmem zdobyła sympatię widzów charyzmatyczną rolą w serialu Przepis na życie czy filmie Lejdis. Zachwyca świetnym, mocnym, niskim głosem.  Dlaczego w ostatnim czasie jedna z najpopularniejszych polskich aktorek nie pojawia się tak często na ekranach? W  jednym z wywiadów, Edyta Olszówka zdecydowała się wyznać, w czym tak naprawdę tkwi problem.

Edyta Olszówka szuka pracy?!

Edyta Olszówka zaznacza, że „składa się z samych marzeń, złudzeń i iluzji”. Na świat patrzy idealistycznie. Otrzymała nagrody za włoski film Elvis i Marilyn w reżyserii Manniego, we Francji i Włoszech czy na Festiwalu w Gdyni za rolę w filmie Pół serio. W 2011 roku tak mówiła nam o sobie: „Chwytam dzień, bo uprawiam zawód wysokiego ryzyka. Zawód czasu teraźniejszego, przynajmniej na deskach teatru. Teraz telewizja emituje seriale i wszędzie mnie pełno, a u mnie myślenie o przyszłości budzi panikę. (...) Uważam, że jestem pracowitą aktorką i dzielną kobietą. Może jestem nadwrażliwa i histeryczna, rozedrgana i zagubiona, ale stąpam po twardej ziemi”.

W ostatniej rozmowie wyznała, że trudno jest jej znaleźć angaż w serialach czy filmach. Jednak wciąż fani mogą podziwiać jej talent na deskach Teatru Narodowego. Przyznała, że wciąż szuka pracy. Czy to możliwe, że reżyserzy i scenarzyści o niej zapomnieli?

„Cały czas jestem na etapie szukania pracy, więc to jest niekończąca się historia. Jestem bardzo szczęśliwa, jeśli zaprasza się mnie na casting, gdzie mogę stanąć do walki i czasami taki casting wygrać. Ale tak naprawdę jeśli coś jest stałe w moim życiu, to jest teatr, na niego mogę liczyć. Jestem w Teatrze Narodowym, sporo tam gram, bardzo państwa zapraszam, natomiast jeśli chodzi o film i telewizję, to są to takie szczęśliwe momenty, które się zdarzają i które wierzę, że jeszcze się zdarzą”, zdradziła w rozmowie z Pomponik.pl.

Czy czuje się dyskryminowana? Aktorka zdaje sobie sprawę z tego, że kino potrzebuje nowych twarzy.
„Zawsze było mniej ról dla kobiet, i w sztukach teatralnych, i w filmach i serialach, więc jesteśmy na trochę trudniejszej pozycji, ale to się chyba teraz bardzo rozwija i wierzę, że te następne pokolenia będą miały łatwiej. W kinie, w teatrze na widowni siedzą kobiety, a to świadczy o tym, że kobiety potrzebują czegoś o kobietach”, podkreśla.

Zgadzacie się z opinią Edyty Olszówki? Kobiety w kinie mają trudniej?  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą nowego numeru jest Weronika Rosati. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!