O TYM SIĘ MÓWI

Edyta Górniak w ostrych słowach odpowiada na hejt i ataki ze strony fanów: „Moja twórczość nie jest dla wszystkich. Czekanie na ulubionego wykonawcę nie jest przymusowe”

Konrad Szczęsny 31 października 2017 19:00
Edyta Górniak, VIVA! listopad 2008
Fot. Iza Grzybowska

Czy Edyta Górniak wyda długo obiecywaną płytę? – to temat, który rozgrzewa fanów diwy do czerwoności. Dlaczego? Ze względu na to, że ostatni krążek sygnowany imieniem i nazwiskiem artystki trafił na sklepowe półki w 2012 roku. Później wiele mówiło się o jej współpracy w studio z kolejnymi twórcami. Niestety, nieodpowiedzialność duetu producenckiego Dustplastic, niezrozumiała postawa Donatana, jak również obietnice bez pokrycia, które składał jej David Foster sprawiły, że do dziś materiał z żadnej z tych kooperacji nie ujrzał światła dziennego. Fala hejtu, którą w związku z tym zafundowali artystce fani przybrała takie rozmiary, że wokalistka za pośrednictwem Facebooka postanowiła odnieść się do oskarżeń o lenistwo i brak nowych dokonań artystycznych.

Zobacz też: Edyta Górniak skierowała do fanów poruszające słowa i... spadła na nią fala hejtu! Dlaczego fani uderzają w artystkę?

Edyta Górniak nie nagrywa nowych piosenek z powodu lenistwa?

Powyższy argument przewija się najczęściej wśród fanów Edyty Górniak. Ostatnio nie szczędzili oni swojej idolce gorzkich słów, gdy napisała, wspominając Wiktora Kubiaka, że „robi wszystko,  co w jej mocy, aby go nie rozczarować” i „nie poddała się”. Jeden z fanów zarzucił wówczas diwie, że poddała się już dawno.

Liczba negatywnych komentarzy i zarzutów względem życia zawodowego Edyty Górniak sprawiła, że artystka postanowiła zabrać głos w tej sprawie za pośrednictwem Facebooka i zamieściła na swoim profilu obszerne oświadczenie.

Czytałam przez ostatnie dni niektóre komentarze zarówno tu, jaki na Instagramie. Jedni z Was w zaufaniu czekają nowych działań muzycznych i wspierają dobrym, inspirującym słowem. Dziękuję za to całymi siłami. Uwierzcie, że Wasze zaufanie jest dla mnie wielką wartością”, rozpoczęła diwa.

Następnie podkreśliła, że nie zmusza nikogo, aby śledził jej dokonania artystyczne.

Tym, którzy są „zniecierpliwieni” chcę przypomnieć, że słuchanie muzyki nie jest za karę i czekanie na ulubionego wykonawcę nie jest przymusowe. Jest conajmniej kilku wspaniałych Artystów na scenie polskiej, więc macie wybór przecież”, stwierdziła kwaśno diwa.

Edyta Górniak gorzko o byłych współpracownikach: Dustplastic, Davidzie Fosterze i menadżerach

Podkreśliła także, że proces twórczy jest niezwykle złożony i nie wszystko zależy w nim od niej.

Nie jesteście w stanie ocenić klarownie sytuacji nie znając jej, więc wszystko co piszecie wybrzmiewa jak złośliwość. To nie jest cool. 

Powiedziałam rok temu, że po 26 latach zebranego doświadczenia, albo będę mogła pracować z najlepszymi, albo zupełnie przestanę. I słowa dotrzymam, bo złożyłam je sobie.

Kilka lat starań, walk i inwestycji dla Was, zostało zaprzepaszczonych przez ludzi, którzy albo dopiero uczą się zawodu, albo przerosły ich ambicje, albo zwyczajnie okazali się chciwi. Czy wyobrażacie sobie choć w małym stopniu jaka stoi za tym siła destrukcji dla Artysty ?? Gdybym miała wystarczająco piękne utwory, już dawno poznalibyście je. 
Nie interesuje mnie bylejakość. Chyba już to udowodniłam nie odpuszczając tyle lat
”, przekonuje z mocą Edyta Górniak. 

Edyta Górniak i Donatan MT
Fot. Facebook

Utwór Edyty Górniak i Donatana miał ukazać się jeszcze wiosną tego roku. Niestety, do tej pory nie doszło do jego premiery. Diwa przekonuje, że przede wszystkim z powodu niezrozumiałych działań producenta znanego z hitu „My Słowianie”

Zobacz też: Czy Edyta Górniak nagra piosenki skomponowane przez syna Allana?

Edyta Górniak o Donatanie, nowej płycie, rozczarowaniu i obowiązkach

Następnie rozlicza się z byłymi współpracownikami, podkreślając, że kilka razy została przez nich oszukana, dlatego fani nie mogli oglądać efektów prac, o których opowiadała w wywiadach.

Gdybym miała właściwych partnerów zawodowych przy niektórych projektach, mielibyście w swoich rękach DVD z HBO, ostatni koncert Trasy Jubileuszowej na DVD, kilka wideo klipów zablokowanych przez prawników i chociażby utwór, który nagrałam i zapowiadam od prawie roku (!) 

Czy czuję się podobnie jak Wy rozczarowana ? Tak! 
Czy jestem samowystarczalna? Nie! Otwórzcie serca i przypomnijcie sobie przykładami z własnego życia - czy zawsze jesteście w stanie wpłynąć na wszystko? Ja też nie!
”, skonstatowała smutno diwa.

Podkreśliła również, że nadrzędną kwestią w życiu jest dla niej wychowywanie trzynastoletniego syna Allana oraz że dzieli swój czas między zobowiązania zawodowe w Polsce oraz codzienne obowiązki w USA.

Do tego jestem także Matką. Do tego dostaję 250 maili dziennie i zawiaduje tym statkiem od wielu lat bez Managera, bo pierwszy zmarł, a 2 ostatnich okradło mnie i wykorzystało tylko, żeby budować siebie. 
Mimo wszystko - Nie poddałam się. I działam dalej, żyjąc i pracując na 2 kontynentach. Albo jestem z Synem, albo z Wami. Więc albo zaufajcie, albo zabierzcie moje 26 lat pracy dla Was i idźcie dalej. Nikt Wam tego nie zabrania. 

Moja twórczość nie jest dla wszystkich”, podkreśliła Edyta Górniak.

Zobacz też: Na jaw wyszła tożsamość byłego chłopaka Edyty Górniak. Kim jest tajemniczy William?

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Dziesięć pięknych, spełnionych i inspirujących kobiet...czyli nasz nowy numer #VIVA!power. A w nim...