„ Robiłam wszystko, by zadowolić wszystkich, oprócz siebie", mówi Joan Collins. Oto kulisy smutnego życia legendy kina

Joan Collins
Fot. East News

 

Alexander Newley ujawnił dramatyczne szczegóły ze związku swoich rodziców. Jest on owocem małżeństwa Joan Collins i Anthony'ego Newleya. Syn pary twierdzi, że miał zrujnowane dzieciństwo, za co obwinia "potwora zwanego show-biznesem". Jak wyglądało dzieciństwo syna Joan Collins? Niezbyt kolorowo, ale scenariuszem na dramat jest całe życie legendy kina.

 

Polecamy: W latach 60. rozpalały wyobraźnię widzów. Jak wyglądają teraz seksbomby sprzed lat?

 

POLECAMY: Jakub Gierszał w filmie „Najlepszy” wcielił się w Jerzego Górskiego: „Kuba jest jak młodszy brat, wiedziałem, że da radę” EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Wojtek Klauze, Konrad Szczęsny

Prywatne życie Joan Collins

Alexander Newley jest synem Joan Collins z drugiego małżeństwa, z Anthonym Newleyem. Para była razem w latach 1963-1971. Razem mają dwójkę dzieci: córkę Tarę i syna Alexandra. Syn pary udzielił odważnego wywiadu dla Daily Mail, w którym wyznaje, że małżeństwo jego rodziców było tak naprawdę grą pozorów, a prawdziwa miłość łączyła ich zaledwie przez niecałe pięć lat. Gdy Alexander miał trzy lata, jego ojciec już szukał pocieszenia w ramionach Charlotte Ford, z kolei Joan romansowała z producentem Ronem Kassem.

 

Zarówno romanse Anthony'ego, jak i Joan nikogo nie dziwią. Collins ma na koncie związki z największymi amantami: Marlonem Brando, Jamesem Deanem czy Sidneyem Chaplinem, synem Charliego Chaplina. Szokujące jest jednak to, jak faktycznie wygląda życie z taką postacią. Jego kulisy ujawnił syn gwiazdy. „Gdy zastanawiam się nad swoim dzieciństwem widzę, że głównym winowajcą jest tak naprawdę przemysł rozrywkowy (...). Moi rodzice zostali niewolnikami, wszystko poprzez wypełnianie żądań potwora. Bycie w show-biznesie nie dawało im żadnego poczucia bezpieczeństwa, za to trzymało w niebezpiecznym stanie ciągłej potrzeby rozmowy: od jednego agenta do drugiego. Jako dziecko czułem ich niepewność i wiedziałem, że skupiają się na wszystkim innym, oprócz mnie”, mówi Alexander. 

 

Związek Joan Collins z Anthonym Newleyem

Joan Collins była żoną i matką, ale jak twierdzi Alexander Newley, były to jedyne role, w których została źle obsadzona. Syn Joan Collins i Anthony'ego Newleya otwarcie opowiedział o tym, jak wyglądało małżeństwo jego rodziców. „Moja mama jak każda kobieta, była w nim zakochana, ale w przeciwieństwie do nich wszystkich, musiała z nim żyć na co dzień. Był hipochondrykiem, ale najgorsze było to, że był niewiarygodnie niewierny. W dzisiejszych czasach powiedziano by, że jest uzależniony od seksu. Obiecywał, ale tylko na tym się kończyło. Żył, żeby się piep**yć. (...) Był szczery wobec matki, co do swojego apetytu na młode dziewczyny, mówił, że się zmieni... a ona wiedząc czego się może po nim spodziewać wyszła za niego”, cytuje mężczyznę Daily Mail. 

 

„Jego bronią był humor, którego używał by załagodzić wszelkie spory.. Moja matka nie rozumiała jego chorobliwych cierpień. Sprawiał, że ona czuła się zagubiona i bardzo samotna w małżeństwie”, mówi Alexander. Joan Collins i Anthony Newley z pozoru wydawali się parą idealną, ale ta naprawdę kompletnie do siebie nie pasowali. Głównym problemem w ich małżeństwie była chorobliwa zazdrość o to, kto ma większą karierę. Alexander twierdzi, że jego ojciec kompletnie nie szanował Joan, nie doceniał jej poświęcenia. Nawet wtedy, gdy zrezygnowała chwilowo z aktorstwa i znalazła inne ujście swojej twórczej energii - zaczęła projektować wnętrza. Jak opowiada Alex, „Śmiał się, że to jest coś, co będzie mogła robić z domu”, pisze Daily Mail. Ona nie mogła realizować się zawodowo, więc uciekała w romanse, on nie czuł się zaspokojony w domu, więc szukał pocieszenia w ramionach innych kobiet oraz... w narkotykach. 

 

Polecamy: Pięć rzeczy, które zawdzięczamy „Dynastii”. Kultowy serial powraca! Zobacz zwiastun

 

Pięciu mężów i masa kochanków

 

Choć Alexander nie miał łatwego dzieciństwa, to nie znaczy życie Joan Collins było łatwe. Pięciokrotna mężatka wciąż szukała swojego szczęścia. Co rusz próbowała udowodnić, że ojciec nie miał racji mówiąc, że Bóg hojnie obdarzając ją urodą, poskąpił talentu. „Robiłam wtedy wszystko, żeby zadowolić wszystkich oprócz siebie”, mówiła Collins w jednym z wywiadów.  Pierwsza randka z bożyszczem Maxwellem Reedem skończyła się tym, że wrzucił do jej drinka środek odurzający i kazał oglądać pornograficzne pisma. „Nie zerwałam z nim, ale umawialiśmy się przez kolejne miesiące. Zmuszał mnie do seksu. W końcu mi się oświadczył. Uznałam, że skoro zabrał moje dziewictwo, nikt mnie już nie zechce i się zgodziłam. Takie były lata 50”, wspomina. Później wcale nie było lepiej. Dobierała sobie świetne role aktorskie, ale miała zły gust jeśli chodzi o mężczyzn. Reed chciał ją sprzedać szejkowi na jedną noc, związek z Warrenem Beatty zakończył się jej... aborcją, Anthony Newley był niepoprawnym kobieciarzem, a Ron Kass narkomanem. Mimo to uczuciowe porażki nie odebrały jej radości. Jak sama twierdzi, żaden mężczyzna nigdy nie złamał jej serca, co najwyżej kawałek ukruszył. 

 

Polecamy: Madonna, Brigitte Macron czy Sharon Stone… Już nie pogardliwe MILF, ale nobilitujące WHIP! Co znaczy ten skrót?

 

Lubisz Joan Collins?