Z ŻYCIA GWIAZD

Jaki jest sekret małżeństwa Doroty Wellman? Dziennikarka i jej mąż świętują 30. rocznicę ślubu!

Weronika Kostyra 22 października 2017 19:15
Dorota Wellman, VIVA!
Fot. Krzysztof Opaliński/Purple Talents

Dorota Wellman to silna kobieta, która słynie ze zdecydowanych poglądów i ciętego języka – taka jest w pracy. Prywatnie jest spełnioną matką oraz żoną i to już z… 30 letnim stażem!

Małżeństwo Doroty Wellman

Poznali się w latach 80. na planie filmu „Schodami w górę, schodami w dół”. On był fotografem, ona drugim reżyserem. Nie była to jednak miłość od pierwszego wejrzenia, chociaż Dorocie wydał się bardzo przystojny: Przypominał mi żołnierza izraelskiego. Ubrany był na zielono, miał duży semicki nos i burzę ciemnych włosów. Był też duszą towarzystwa. Ludzie skupiali się wokół niego, a zwłaszcza kobiety”, powiedziała w jednym z wywiadów. Krzysztof był właśnie w trakcie rozwodu, dlatego zanim znajomość przerodziła się w uczucie, zostali przyjaciółmi. Przed laty, w rozmowie z jednym z miesięczników dziennikarka przyznała, że w pierwszych lata znajomości ich znajomość miała charakter wyłącznie platoniczny, to była przyjaźń zbudowana na bazie wspólnych zainteresowań i pracy. Wellman opowiadała, że „fajnie się z nim gadało”, żartowała także: „Inne były od kochania i od seksu, a ja byłam od gadania. Dopiero potem przerodziło się to w bliższy związek”. Według anegdoty ostatecznym sprawdzianem była wycieczka w góry, na którą Krzysztof zaprosił Dorotę oraz inną kobietę. Ta jednak założyła na wspinaczkę eleganckie buty i nie była w stanie dotrzymać kroku parze.

Po ślubie 30 lat temu ich największym marzeniem było dziecko. Nie od razu udało się je spełnić, ponieważ ciąża była zagrożona. Na szczęście w 1993 roku na świat przyszedł ich upragniony syn, Kuba. Od tamtej pory są zgodną parą – cieszą się życiem i wspierają w trudnych momentach. Zdarza się jednak, że dochodzi między nimi do spięć. „Nie ma w nas nienawiści. Jeśli się kłócimy, to tylko o rzeczy ważne” , wyznała w w jednym z wywiadów i dodała: „Człowiek sprawdza się w życiu podczas gorszych dni, kryzysów”. Innym razem żartowała jednak: „Z czasem tyle nienawiści się w nas zbiera, że chciałoby się zabić tę drugą osobę. Czasem zresztą mam taką ochotę. Kiedy mąż mnie wkurza, obmyślam precyzyjny plan jego bolesnej i męczącej śmierci. Myślę o zupie grzybowej ze sromotników, o kawie z trucizną (śmiech). A potem mi to przechodzi”, mówiła magazynowi „Kobieta i życie”.

Dla Doroty Wellman syn i mąż to najważniejsze osoby, dlatego uwielbia o nich dbać. Podobno codziennie gotuje dla rodziny obiad, ponieważ wspólny posiłek jednoczy. Jednak wobec swoich mężczyzn jest także wymagająca. „Ma być aktywny, ma pracować. Nic mu się nie stanie, jak nauczy się obsługi pralki czy wyprasuje koszulę. Myślę, że podział klasyczny: »Mężczyzna pracuje, kobieta go obsługuje«, po prostu się skończył”, stwierdziła w wywiadzie w „Show”.

I na koniec, czy po 30 latach bywa zazdrosna o męża? Gdybym miała być zazdrosna o męża, który fotografuje piękne aktorki, to bym się powiesiła”, śmiała się dziennikarka w jednej z rozmów. „Nie mam czasu na zazdrość. Mam zaufanie do męża, a jeśli coś ma się zdarzyć, to się i tak zdarzy. Poza tym, jestem naprawdę głęboko przekonana, że drugiej takiej jak ja nie będzie mieć”. Naszym zdaniem: nic dodać, nic ująć.

Dorota Wellman z rodziną
Fot. Krzysztof Opaliński/Purple Talents

Dorota Wellman z rodziną
Fot. Krzysztof Opaliński/Purple Talents

Zobacz także: Dorota Wellman o swoim stanie zdrowia: „Musiałam poddać się zabiegowi, nie chcę być kaleką”

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Dziesięć pięknych, spełnionych i inspirujących kobiet...czyli nasz nowy numer #VIVA!power. A w nim...