O NIM JEST GŁOŚNO

Co będzie robił Artur Boruc po zakończeniu gry w reprezentacji? „Będę jeździł na każdy mecz, wypijał kilka drinków z kibicami i krzyczał z trybun”

Weronika Kostyra 11 listopada 2017 16:10
Artur Boruc
Fot. Instagram @arturboruc

Podczas wczorajszego meczu towarzyskiego Polska – Urugwaj odbyło się pożegnanie Artura Boruca z grą w reprezentacji. Bramkarz wystąpił po raz 65 z polską drużyną i po 44 minutach gry zszedł z boiska, a kibice zgotowali mu owacje na stojąco. Jakie są jego dalsze plany?

Pożegnanie Artura Boruca

37-latek grał w barwach biało-czerwonych przez 13 lat. W marcu poinformował o swoich zamiarach: „Podjąłem decyzję, którą nosiłem w sobie od pewnego czasu. Ze względu na zdrowie i już „podeszły” wiek oraz konkurencję, która pozwala spać spokojnie, ze względu na spokój ducha mojego i mojej rodziny - kończę piękna przygodę z reprezentacja Polski”, napisał na swoim profilu na Instragramie. Podczas wczorajszego meczu i po nim nie obyło się bez wzruszeń i wspomnień. Boruc jest niezwykle utalentowanym bramkarzem, ale poza licznymi sukcesami miał na swoim koncie kilka wybryków i porażek – został w pewnym momencie zawieszony, a później wyrzucony z reprezentacji. Na boisku popełnił także kilka istotnych dla drużyny błędów. Wczoraj jednak te wydarzenia poszły w niepamięć – wszyscy zgodnie dziękowali piłkarzowi za lata pracy na konto zespołu.

Co będzie robił teraz? Na pewno więcej czasu poświęci rodzinie, a także jak zdradził na Instagramie, chce zająć się swoim zdrowiem: „Chciałbym skupić się teraz na swoim zdrowiu i pomocy kolegom z AFCB w wywalczeniu celów na ten sezon w Premiership”. Nie mówił jednak nic o całkowitym przejściu na piłkarską emeryturę, więc jeszcze przez kilka sezonów będzie można oglądać go w rozgrywkach klubowych. Pojawiły się m.in. plotki o tym, że miałby zacząć grać w Legii Warszawa.

Artur Boruc, Sara Boruc
Fot. Instagram @saraborucmannei_real

Artur Boruc z rodziną

W wywiadach Boruc żartował także, że zamierza kibicować klubowi Celtic Glasgow, w którym grał i… pić piwo: „Kiedy będę staruszkiem, wrócę tu, by dopingować Celtic. Będę jeździł na każdy mecz, wypijał kilka drinków z kibicami i krzyczał z trybun. Będzie fajnie”.

W reprezentacji osiągnął naprawdę wiele. Na 65 zagranych meczów w 24 nie przepuścił ani jednej piłki. To drugi w kolejności wynik w historii polskiej piłki. O swoim odejściu Boruc powiedział na konferencji prasowej:  „Moja przygoda z kadrą była trochę roller-coasterem. Cieszę się z tego co osiągnąłem, niczego nie żałuję”. Po ostatnim meczu był wyraźnie poruszony i dziennikarzom powiedział: „Czułem się bardzo dziwnie. Nie, jak normalnie w kadrze”. Mimo dużych emocji poradził sobie z sytuacją: „Myślałem, że dopadną mnie jakieś spazmy, ale obyło się bez tego. Dałem radę zejść o własnych siłach. To był piękny moment. Mniej więcej tak to sobie wyobrażałem. Jestem dumny, że dałem radę zakończyć grę w reprezentacji meczem z czystym kontem”, wyznał i dodał „Jest mi smutno, ale wiem, że coś się kiedyś zaczyna i kończy”.

 

Król Artur! @arturboruc #kadra #poluru #pgenarodowy #laczynaspilka #boruc #polska #mecz #pilkanozna #football

Post udostępniony przez Przegląd Sportowy (@przeglad)

Zobacz także: Luksus, sława, pieniądze... Jak żyją dziewczyny najlepszych polskich piłkarzy. Czego im zazdrościmy?

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdami nowego numeru są: Paulina Krupińska, Kamila Szczawińska i Karolina Malinowska. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!