O NIEJ JEST GŁOŚNO

„Wszystko we mnie jest sztuczne”. Chrissy Teigen przyznała się do operacji plastycznych. Czy aby na pewno?

Weronika Bruździak-Gębura 9 maja 2017 06:30
Chrissy Teigen
Fot. Getty Images

W Hollywood operacje plastyczne i zabiegi medycyny estetycznej są tematem tabu. Choć większość gwiazd regularnie korzysta z pomocy chirurga, nikt nie chce, by prawda wyszła na jaw. Inaczej jest w przypadku modelki Chrissy Teigen, która z tego wręcz zażartowała. Niestety, szybko tego pożałowała...

Chrissy Teigen o swoich operacjach

31-letnia Chrissy Teigen bardziej niż z pracy na wybiegu znana jest z sesji dla magazynów takich jak „Sports Illustrated Swimsuit Issue”, „Vogue”, „Glamour”. Od czterech lat jest żoną amerykańskiego piosenkarza, Johna Legenda. Teigen jest też prezenterką telewizyjną - prowadzi program „Lip Sync Battle” w amerykańskiej stacji Spike TV.  

Ostatnio było o niej głośno, gdy opowiedziała o depresji poporodowej, z którą mierzyła się po narodzinach córki Luny w kwietniu 2016 roku. O jej wyznaniu pisały portale na całym świecie. Teraz piszą znowu. Wszystko z powodu żartów, na które pozwoliła sobie podczas prezentacji nowej palety do makijażu sygnowanej jej nazwiskiem.

„Wszystko z wyjątkiem policzków jest we mnie sztuczne”, powiedziała i zaczęła wskazywać na kolejne części twarzy. „Mam sztuczne rzęsy, usta, usuniętą opadającą powiekę, poprawiony podbródek... Ale nie wstydzę się o tym mówić. Wstydzić powinny się gwiazdy, które kłamią, a fani wierzą w ich naturalność”, stwierdziła. I dodała: „Dziewięć lat temu odessałam nawet tłuszcz spod pachy. To był kiedyś mój wielki sekret!”.

Chrissy Teigen (prawie) poważnie o operacjach

Gdy po jej wyznaniu w internecie rozpętała się burza, modelka zdecydowała się zabrać głos. Na swoim Twitterze zamieściła screen artykułu, który ukazał się na portalu „Daily Mail”. Nagłówek brzmiał: „Wszystko we mnie jest sztuczne poza policzkami! Chrissy Teigen przyznała się do licznych operacji plastycznych twarzy i ciała, wliczając w to liposukcję pach”.

Modelka pod screenem artykułu napisała:

„Pamiętaj, by nigdy, przenigdy nie żartować. (Zrobiłam pachy i nie żałuję, tylko że wróciły do poprzedniego stanu).

W kolejnym poście pozwoliła sobie na mocniejszy komentarz. Napisała: „Myślicie, że miałabym taką pupę, gdybym poddała się obszernym operacjom plastycznym? Kto poprosiłby chirurga o taką pupę?”, ironizowała. Jaka jest prawda? Czy Chrissy Teigen rzeczywiście żartowała, czy w jej wypowiedzi jest ziarenko (albo wielkie ziarno) prawdy? Tego zapewne się nie dowiemy. Dobrze jednak wiedzieć, że ktoś w Hollywood ma jeszcze do siebie dystans!

Polecamy też: „Ze skutkami depresji poporodowej mierzę się do dziś”. Poruszające wyznanie Chrissy Teigen

Wideo

Jak poprawić relację w związku. 5 zasad, których powinnaś przestrzegać!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W nowej VIVIE! seksowna Ewa Chodakowska o miłości, karierze i… planowaniu dziecka!