NOWY NUMER VIVY!

TYLKO U NAS! Borys Szyc: „Alkohol jest bardzo mocnym depresantem. Ale gdzieś ta iskra i chęć do życia we mnie nie zanikła” EKSKLUZYWNE VIDEO

Weronika Kostyra 16 listopada 2017 19:00

Borys Szyc przeszedł życiową przemianę. Nie jest już wiecznym chłopcem, który nie chciał się ustatkować i miał problemy z alkoholem. W najnowszej VIVIE! szczerze opowiedział Krystynie Pytlakowskiej o dojrzewaniu i chorobie, która omal go nie zabiła.

Borys Szyc o zmianach w swoim życiu

Borys Szyc jest obecnie zupełnie innym człowiekiem niż 20 lat temu. Wtedy chciał zmieniać świat, teraz traktuje teraz życie dużo poważniej i jak mówi wie, że zmienić może co najwyżej siebie. A co planuje za 20 lat? W naszym wideo stwierdził, że planuje zajmować się… wnukami! Co jeszcze zdradził?

Borys Szyc w najnowszej VIVIE!

- A na czym to „poważniej” polega?

Na braniu odpowiedzialności za swoje czyny.

– Cóż takiego popełniłeś?

Popełniłem i popełniam, ale już bardziej świadomie, bo żyję świadomie. Od trzech lat nie piję, jestem po terapii, która mi dużo uzmysłowiła. W  ostatnim okresie mojego piętnastoletniego picia nie odczuwałem już żadnej przyjemności. Musiałem pić tylko, żeby dalej funkcjonować, aż w końcu powiedziałem sobie „stop”. Bo zrozumiałem, że się  zabiję. A tego nie chciałem, bo życie jest piękne a ja radości z tego, że żyję nie straciłem jeszcze do końca, chociaż alkohol jest bardzo mocnym depresantem. Ale gdzieś ta iskra i chęć do życia we mnie nie zanikła.

– Teraz jesteś już dorosły?

Sadzę, że tak. Za rok kończę czterdziestkę. Trochę mi to zajęło. Ale nawet mi dobrze z tą czterdziestką, chociaż wewnętrznie czuję się dużo młodszy. Rozmawialiśmy o tym nawet z Justyną, czy możemy określić w jakim wieku się zatrzymaliśmy. Myślę, że mam 30 lat, góra 30. Nie mówię tu o takich momentach, kiedy czuję się dzieckiem i wtedy często „zażartowuję” życie. Taki chłopak na przekór, buntownik bez powodu.

Co się zmieniło?

Kiedyś wszystko chciałem mieć natychmiast, tu i teraz, i dużo. Taki nadmierny apetyt na życie. Teraz zupełnie inaczej podchodzę do pracy, bardziej systematycznie, ja sobie wszystko układam w głowie, kataloguję i wyłazi ze mnie pedant. Czyszczę na przykład natrętnie blat stołu. Od dwóch lat trenuję też boks i wróciłem do jeździectwa. Moja córka jeździ od kilku lat, dostała nawet brązową odznakę.

– Jesteś teraz wreszcie człowiekiem szczęśliwym?
Jestem. I od życia chciałbym głównie jednego – zdrowia. Wiem, że resztę mogę osiągnąć. Chcę też pojeździć po świecie, zobaczyć inną kulturę, i chciałbym, żeby moja córka była szczęśliwa i miała pasję, która by ją prowadziła aż do starości.

– A nie zakłóca ci poczucia szczęścia fakt, że wielu rzezy nie zrealizujesz?

Myślałem o tym, nawet niedawno. Kiedy biegliśmy z Justyną. Rano biegamy po odwiezieniu dziewczyn do szkół i mamy dwie godziny dla siebie. Biegniemy nad Wisłą, a ja patrzę, jak rzeka płynie, i nachodzi mnie refleksja, że jest tyle miejsc, gdzie mnie jeszcze nie było. Czy zdążę je zobaczyć?

Cała rozmowa z Borysem Szycem do przeczytania w najnowszym wydaniu dwutygodnika VIVA! 

Co jeszcze w nowej VIVIE!?

MARINA ŁUCZENKO-SZCZĘSNA o tym, jak walczyła o siebie, swojej nowej płycie oraz blaskach i cieniach życia ze sławnym piłkarzem, Wojciechem Szczęsnym. JOANNA KOS-KRAUZE w niezwykłej rozmowie przyznaje, że, żeby żyć, trzeba pogodzić się z odchodzeniem. Jedno z najgorętszych nazwisk polskiego kina, JAKUB GIERSZAŁ, po raz pierwszy opowiada o blaskach i cieniach sławy. Seksbomba lat 60., laureatka dwóch Oscarów, JANE FONDA, twierdzi, że trzecia część życia — po sześćdziesiątce — może być najlepsza. Warunek? Trzeba zrobić rachunek dawnych błędów.

Nowy numer VIVY! (23/2017) w sprzedaży już od czwartku, 16 listopada! 

Marina Łuczenko-Szczęsna, VIVA! listopad 2017, okładka 23/2017
Fot. Marcin Kempski/I LIKE PHOTO

Zobacz także: Borys Szyc do córki: „Jak będziesz miała chłopaka, to tatuś dobrze sprawdzi, kto to  jest!”. Jak ją wychowuje?

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Dziesięć pięknych, spełnionych i inspirujących kobiet...czyli nasz nowy numer #VIVA!power. A w nim...