NOWY NUMER VIVY!

Borys Szyc o „Listach do M. 3”: „Ten film był dla mnie oddechem od ciężkiego kalibru filmowego” EKSKLUZYWNE VIDEO

Weronika Kostyra 19 listopada 2017 17:30

Dla Borysa Szyca rola w „Listach do M. 3” była pierwszym występem w serii świątecznych filmów. W naszym wywiadzie przyznał, że zdecydował się na nią, ponieważ był zmęczony grą w „ciężkich” filmach, a chciał zagrać w takim, który będzie mógł obejrzeć razem z córką albo mamą. Co jeszcze powiedział o pracy na planie? O najzabawniejszych sytuacjach na planie filmowym oraz o aktorskich spotkaniach po latach opowiedział w naszym wideo!

Borys Szyc o „Listach o M. 3”

– W nowej uroczej komedii „Listy do M. 3” grasz nieśmiałego policjanta. W życiu też bywasz taki nieśmiały w miłości?

Bywam. Choć robię wrażenie otwartego, to jednak jestem pozamykany na różne klucze i długo trwa, zanim komuś zaufam. Nie zagrałem więc kogoś mi kompletnie nieznanego. Ale mój bohater jest zamknięty ponadnormatywnie. Na pewno nie mam takiego problemu i nawiązywaniem kontaktu jak on.

– Nigdy nie miałeś problemu z nieśmiałością wobec dam?

Nie, bo wychowany byłem przez kobiety. Mój świat się kręcił wobec mamy, babci, różnych cioć, koleżanek mamy, a moją pierwszą miłością była pani Krysia z przedszkola. Jestem kochliwy od dziecka, kobiety uwielbiam. Lepiej się czuję w ich towarzystwie niż w męskim.

– Bo w męskim ty musisz być męski?

I cały czas powinienem coś udowadniać, a to mnie żenuje.

– W „Listach do M. 3” na pewno będziesz się podobał. To dla Ciebie ma znaczenie?

Oczywiście, że ma. Z pewnością ten film będzie oglądany.

– Czemu tak lubimy komedie romantyczne ze świętami Bożego Narodzenia w tle?

Bo to czas pełen magii. A w „Listach do M. 3” magii jest bardzo dużo. I można pójść do kina całą rodziną, z mamą, babcią, dziećmi i wszyscy mają poczucie, że dzieje się coś fajnego. To też forma okazywania sobie miłości.

– Gdy czytałeś scenariusz, spodobał ci się twój bohater?

Ten film był dla mnie oddechem od ciężkiego kalibru filmowego – „Pokotu” czy filmu o Kantorze, który nadal jest realizowany. Twórcy „Listów do M. 3” odezwali się do mnie, gdy byłem już zmęczony ciężkimi tematami. Poza tym to była okazja do spotkania z reżyserem Tomkiem Koneckim. A stacja TVN pozwoliła mi pozmieniać trochę scenariusz i wprowadzić kilka moich pomysłów. To zawsze jest kuszące.

–Jakich?

Choćby nazwisko mojego bohatera – Gibon, bo się giba, taki ma komediowy sposób poruszania się i pościgu za przestępcami. To też wymyśliliśmy.

Co jeszcze w nowej VIVIE!?

MARINA ŁUCZENKO-SZCZĘSNA o tym, jak walczyła o siebie, swojej nowej płycie oraz blaskach i cieniach życia ze sławnym piłkarzem, Wojciechem Szczęsnym. JOANNA KOS-KRAUZE w niezwykłej rozmowie przyznaje, że, żeby żyć, trzeba pogodzić się z odchodzeniem. Jedno z najgorętszych nazwisk polskiego kina, JAKUB GIERSZAŁ, po raz pierwszy opowiada o blaskach i cieniach sławy. Seksbomba lat 60., laureatka dwóch Oscarów, JANE FONDA, twierdzi, że trzecia część życia — po sześćdziesiątce — może być najlepsza. Warunek? Trzeba zrobić rachunek dawnych błędów.

Nowy numer VIVY! (23/2017) w sprzedaży już od czwartku, 16 listopada! 

Marina Łuczenko-Szczęsna, VIVA! listopad 2017, okładka 23/2017
Fot. Marcin Kempski/I LIKE PHOTO

Zobacz także: „Musiałem pić, żeby dalej funkcjonować”. Borys Szyc opowiedział o nałogu i byciu „świeżym trzeźwym alkoholikiem’’

Drogi Użytkowniku,
chcemy Cię lepiej poznać, żeby robić dla Ciebie jeszcze lepszy serwis!
Wystarczy kilka minut, by wypełnić naszą ankietę. Zapraszamy!

Wideo

Jak wyglądają przygotowania do sesji?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą VIVY! jest Karolina Szostak. Zobacz, co jeszcze w nowym numerze!