Znakomity aktor i bożyszcze kobiet, Bogusław Linda, kończy dzisiaj 65 lat. EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Dawid Ziemba, Katarzyna Piątkowska

„Co się składa na pański świat?” pytał Bogusława Lindę w wywiadzie dla VIVY! Piotr Najsztub.

„Masę prywatnych rzeczy. O tych bardzo prywatnych nie będę opowiadał, a o tych mniej prywatnych mogę: książki, czytanie, las, dzicz, samotność - takie rzeczy lubię”, odpowiedział aktor.

I faktycznie, jak mało któremu aktorowi udało się utrzymać swoje życie prywatne w tajemnicy. Od 17 lat jego żoną jest fotografka Lidia Popiel. Ma troje dzieci – 38-letnich synów bliźniaków Mikołaja i Michała, którzy są policjantami i 25-letnią córkę Aleksandrę.

W tym samym wywiadzie mówił:

„Nie myślę o sobie, jak o aktorze ani postaci kultury masowej, bo to są złudne pojęcia i dosyć chwilowe. Kiedy myślę o sobie, o tym, co mogę dać innym, na przykład swoim dzieciom, to raczej jako swoisty dinozaur mogę je nauczyć poczucia honoru, poczucia pewnych wartości, prawdy i luzu”.

Jest aktorem charakterystycznym. I już na początku lat 90. był niekwestionowaną osobowością polskiego kina. To wtedy dzięki roli porucznika Arka w „Krollu” i Franza Maurera w „Psach” stał się prawdziwym idolem. Jednak na status gwiazdy zapracował już dużo wcześniej. W latach 80. zagrał w kilku świetnych filmach. Dzięki rolom w „Gorączce” i „Kobiecie samotnej” Agnieszki Holland, „Przypadku” Krzysztofa Kieślowskiego i „Człowieku z żelaza” Andrzeja Wajdy zyskał miano młodego gniewnego.

 

Debiutował rolą halabardnika w serialu „Czarne chmury” w 1973 roku, a potem mówił, że chce grać poważne role filmowe, bo nie chce być tylko halabardnikiem w teatrze.
Wielki powrót na duży ekran „zaliczył” w ubiegłym roku. Zagrał Stanisława Przybyszewskiego w filmie Andrzeja Wajdy „Powidoki”. Niestety nie miał o scenariuszu dobrego zdania, za to krytycy mówili, że jest najjaśniejszą gwiazdą tej produkcji.

 

Dzisiaj Bogusław Linda skończył 65 lat. Zobaczcie nasze video.

 

Za który film najbardziej lubisz Bogusława Lindę?