Z ŻYCIA GWIAZD

Beyoncé o dramatycznym porodzie, który zagrażał jej życiu: „Ważyłam 100 kilogramów”

Gwiazda miała cesarskie cięcie!

Weronika Kostyra 7 sierpnia 2018 19:00

Piękne sesje ciążowe, zaskakujące informacje o luksusowym porodzie… a potem miesiące milczenia. Beyoncé i Jay Z pokazali zdjęcie wyczekiwanych bliźniąt dopiero miesiąc po porodzie, a potem przez rok unikali pokazywania dzieci i mówienia o nich. Rumi i Sir przyszli na świat 14 czerwca 2017 roku, lecz od początku ich przyjście na świat owiane było aurą tajemnicy. Dopiero teraz mama pokazała ich zdjęcie oraz zdecydowała się opowiedzieć o dramatycznym porodzie i dochodzeniu do zdrowia po nim.

Beyoncé miała cesarskie cięcie

Ciąża bliźniacza Beyoncé nie przebiegała bezproblemowo. Szczególnie ostatni miesiąc przebiegał dość dramatycznie. Wokalistka opowiedziała amerykańskiej edycji magazynu Vogue o trudach ciąży i porodu. Przyznała, że po pierwszej ciąży dała wywierać na sobie presję i błyskawicznie wróciła do formy sprzed ciąży. „Po narodzinach mojego pierwszego dziecka wierzyłem w to, co społeczeństwo mówi o tym, jak powinien wyglądać mój organizm. Naciskam na siebie, aby stracić całą wagę w ciągu trzech miesięcy i zaplanowałem małą wycieczkę, aby upewnić się, że to zrobię. Patrząc wstecz, to było szalone. Nadal karmiłam się piersią, kiedy w 2012 roku wróciłam do koncertów. Po bliźniakach inaczej podchodziłem do wielu spraw”, opowiedziała.

Tym razem jej ciało uległo wielu zmianom. „Ważyłam 100 kilogramów w dniu, w którym urodzili się Rumi i Sir. Byłam spuchnięta przez toksemię i leżałam w łóżku przez ponad miesiąc. Moje zdrowie i zdrowie moich dzieci były w niebezpieczeństwie, więc lekarze zdecydowali się na cesarskie cięcie”, przyznała gwiazda.

W trudnych chwilach wielkim oparciem był dla niej mąż. Dbał o nią i o dzieci. Para zbliżyła się do siebie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Po kryzysie nie ma już śladu. „Mój mąż był żołnierzem i tak silnym systemem wsparcia dla mnie. Jestem dumna, że byłam świadkiem jego siły i ewolucji jako człowieka, najlepszego przyjaciela i ojca”.

Kiedy najgorsze było już za nimi, rodzina chciała zacząć cieszyć się rodzinnym szczęściem. Tym razem Beyoncé nie zależało na jak najszybszym powrocie do formy i rozpoczęcia koncertów. „Po cesarskim cięciu moje ciało było inne To była poważna operacja. Niektóre z Twoich organów są tymczasowo przesuwane, a w rzadkich przypadkach są nawet usuwane podczas porodu. Potrzebowałam czasu, żeby się wyleczyć, odzyskać zdrowie. Podczas połogu dałem dbałam o siebie i dałam sobie miłość, a także zaakceptowałam to, że jestem bardziej zaokrąglona. Dopiero po sześciu miesiącach zaczęłam przygotowania do Coachelli. Tymczasowo przeszłam na wegetarianizm, porzuciłam kawę, alkohol i napoje owocowe. Ale byłam cierpliwa wobec siebie i cieszyłam się pełniejszymi kształtami. Moje dzieci i mąż również. Myślę, że ważne jest, aby kobiety i mężczyźni widzieli i docenili piękno swoich naturalnych ciał. Dlatego zrezygnowałam z peruk i przedłużanych włosów, miałam też delikatny makijaż”, wyznała.

„Do dziś moje ręce, ramiona, piersi i uda są pełniejsze. Mam ciążowy wałeczek na brzuchu i nie spieszy mi się, żeby się go pozbyć. Kiedy będę potrzebowała wyrzeźbić mięśnie brzucha, będę trenować i pracować tak długo, dopóki tego nie osiągnę. Ale teraz moje wałki i ja czujemy, że tak ma być”, mówi otwarcie Beyoncé. ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!