O TYM SIĘ MÓWI

Anna Karczmarczyk wyznała, że jest chora. „Włosy wychodziły mi garściami”

Aktorka nie miała siły wstać z łóżka. Co jej jest?

Monika Katarzyna Krupska 12 kwietnia 2018 15:03
Anna Karczmarczyk
Fot. instagram@anna_karczmarczyk

Na ekranach zadebiutowała w wieku 12 lat w serialu Na wspólnej. Ale dopiero rola Alicji w Galeriankach przyniosła jej popularność. Anna Karczmarczyk, która właśnie gra jedną z głównych ról w nowym serialu Za marzenia właśnie przyznała się do choroby. 26-latka zdradziła, że na co dzień nie ma nawet siły wstać z łóżka…

Brak sił i pomoc matki

Anna Karczmarczyk w 2016 roku ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie. Na problemy ze zdrowiem zaczęła, jednak narzekać już na pierwszym roku. W rozmowie z Na żywo wyznała, że cały czas czuła się zmęczona, a włosy zaczęły wychodzić jej garściami. 

„W momencie, gdy już włosy wychodziły mi garściami, a ja nie miałam siły wstać z łóżka, czy choćby ruszyć ręką, zadzwoniłam do mojej mamy i powiedziałam: mamo ja nie chcę żyć. A ona odpowiedziała wtedy: widzimy się jutro w szpitalu, robimy hormony tarczycy”, powiedziała aktorka. 

Muszę sobie wmówić, że jest dobrze, będzie dobrze i że mam dużo energii

Mama Ani Karczmarczyk, która jest pielęgniarką nie myliła się. U Anny stwierdzono niedoczynność tarczycy w przebiegu hashimoto. Niedoczynność to stan kliniczny, w którym występuje obniżony poziom hormonów tarczycy. Niedoczynność tarczycy spowodowana jest właśnie przez hashimoto, czyli chorobę autoimmunlogiczną. Według trenerki naturalnego żywienia, piszącej dla Experience Life Jill Grunewald „Hashimoto to autoimmunologiczna niedoczynność tarczycy i szacuje się, że 90 % (sic!) ludzi, którzy doświadczają niskiego funkcjonowania tarczycy w rzeczywistości ma Hashimoto”.

Młoda aktorka, którą mieliśmy okazję podziwiać w 18. edycji Tańca z Gwiazdami, musiała przejść na odpowiednią dla niej dietę, która jest podstawą dla zdrowego funkcjonowania organizmu.

Choć obecnie choroba jest pod kontrolą, a regularne przyjmowanie hormonów pomogło opanować skutki uboczne, to Karczmarczyk wciąż musi na siebie uważać. „Gdy człowiek wstaje rano, nie może powiedzieć o sobie: dziś mam smutny dzień, już jest koniec. Przeciwnie: muszę sobie wmówić, że jest dobrze, będzie dobrze i że mam dużo energii”, dodaje Anna.

W ostatnim czasie do hashimoto przyznały się na przykład: Monika Dyks, Kayah, Kinga Rusin czy Maffashion.  

Anna Karczmarczyk
Fot. instagram@anna_karczmarczyk

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą nowego numeru jest Weronika Rosati. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!