O TYM SIĘ MÓWI!

Choroba wysokościowa, ślepota śnieżna, odmrożenia... Mimo ogromnego ryzyka, wspinają się na ośmiotysięczniki. Co pcha ich na szczyt?

Gabriela Czernecka 30 stycznia 2018 17:00
Himalaiści o sensie wspinania, Pasja czy nałóg?
Fot. East News

Akcja ratunkowa na Nanga Parbat z udziałem polskich himalaistów wstrząsnęła całą Polską. Czterech członków wyprawy na K2 ocaliło w nocy z soboty na niedzielę Francuzkę, Elisabeth Revol. Niestety nie udało im się ruszyć na pomoc pozostawionemu wyżej (na wysokości 7200 metrów) Tomasza Mackiewicza, którego ratowanie uniemożliwiły fatalne warunki pogodowe. Akcja została przerwana i zakończona, ale internauci wciąż stawiają pytania. Jaki jest sens wspinaczki i co motywuje himalaistów, którzy mimo ogromnego ryzyka, atakują ośmiotysięczniki?

NOWE: „Powiedziałam Tomkowi, że przyleci po niego helikopter”. Elisabeth Revol w pierwszym wywiadzie po tragedii na Nanga Parbat

Czy jej winą jest to, że przeżyła? Polscy internauci nie zostawiają na Elisabeth Revol suchej nitki

Na żonę Tomasza Mackiewicza spłynęła fala hejtu. Co zarzucają jej internauci?

Polecamy: To on uratował Elisabeth Revol, partnerkę Tomasza Mackiewicza. Kim jest Adam Bielecki, jeden z najlepszych himalaistów? Dlaczego wzbudza kontrowersje?

Akcja na Nanga Parbat. Dlaczego himalaiści podejmują takie ryzyko?

Grozi im ślepota śnieżna, odmrożenia, choroba wysokościowa. Ruszają w wędrówkę, nie zabierając ze sobą butli tlenowej, a czasami nawet odpowiedniego sprzętu. Świadomi ryzyka, podążają w górę, by podbijać ośmiotysięczniki. Po co? Dlaczego? - pytają internauci. Co motywuje ich do wspinania? Dlaczego narażają swoje życie? „Nie powinniśmy osądzać ludzi, którzy szukają niebezpieczeństwa w najwyższych miejscach świata, lub wymagać od nich odpowiedzi na pytanie o sens tego, co robią. (…) Kiedy płacą najwyższą cenę za swoją pasję, powinniśmy po prostu o nich pamiętać”, mówiła Wanda Rutkiewicz, znana polska himalaistka, która jako pierwsza Polka, stanęła na Mount Evereście, niestety zaginęła w maju 1992 podczas ataku szczytowego na Kanczendzongę. W emitowanym wczoraj programie TVN24, zaproszeni goście debatowali o tym, co motywuje himalaistów do wspinania. Himalaista Jerzy Natkański i psychoterapeuta Robert Rutkowski próbowali odpowiedzieć na pytania dotyczące wyprawy Mackiewicza i Revol. W internecie pojawiały się opinie, mówiące że polski himalaista wyszedł z jednego uzależnienia w drugie (przypomnijmy, że w młodości był uzależniony od narkotyków). Sam Tomasz Mackiewicz mówił w wywiadzie dla „Dzień Dobry TVN” przed laty, że góry pomagają mu zmagać się z jego własnymi demonami i nawet jeśli jego pasja odbierana jest jako uzależnienie to „doświadczenie jest czyste, naturalne. To doprowadziło, że faktycznie w pewnym momencie góry były kontynuacją poszukiwaniem tego stanu, którego człowiek doświadcza”. Na pytanie, czy podejmowanie takiego ryzyka jest uzależnieniem odpowiedział himalaista Jerzy Natkański: „Podobnie jak każda inna pasja, na przykład Rajd Dakar, to wciąga. To nie jest tak, jak ludzie mówię, że "idą szaleńcy". Tam naprawdę człowiek 15 razy sprawdza, czy się dobrze przypiął”. To, że wspinaczka jest dla himalaistów pewnego rodzaju uzależnieniem, skomentował również psychoterapeuta Robert Rutkowski: „Tu nie chodzi tylko o emocje. Ich nigdy nie jest dość. Jest to coś z obszaru neurobiologii, neurohormonów. Nawet coś na poziomie uzależnienia. Rozum nie ma nic do rzeczy, wiedza też. To, co dzieje się z człowiekiem powyżej paru tysięcy metrów nad ziemią, to totalny odlot, totalny haj - nieporównywalny z niczym innym. W tym momencie bazuję na relacjach innych. Dla mnie są oni bohaterami, których podziwiam. Jednocześnie sam bym się na taką wysokość nie wybrał”, wyznaje. 

Kim jest Adam Bielecki, himalaista, który ratował Mackiewicz i Revol?
Fot. Facebook @Adam Bielecki

Zobacz również: Dramat na Nanga Parbat: Elisabeth Revol jest już bezpieczna, ratunek Tomasza Mackiewicza „nie był możliwy”

oraz: „One już wiedzą, że tata został na górze. Że nie wróci”. Żona i dzieci utraciły nadzieję na odnalezienie Tomasza Mackiewicza

Jak zrozumieć pasję himalaistów? 

Dochodzi do takich sytuacji, że bardzo łatwo przekroczyć cienką granicę, kiedy dopadnie nas ten zespół całych różnych odwodnień, wychłodzienie plus niedotlenienie, które jest chyba największym problemem, które sprawiają, że jeśli się natychmiast nie schodzi na dół to można powiedzieć, że jest już pozamiatane”, mówi himalaista. Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol zdobyli szczyt Nanga Parbat, ale polski himalaista był zbyt słaby, by zejść o własnych siłach do bazy. W sieci o akcji ratowniczej na Nanga Parbat pojawiły się nie tylko pozytywne komentarze, wychwalające bohaterski czyn Polaków, którym udało się dotrzeć do Francuzki, ale także negatywne, w których himalaiści krytykowani są za nie podjęcie próby podejścia po Mackiewicza. Dziś, gdy emocje trochę opadły, wielu internautów stawia pytanie: Czy wspinaczka wysokogórska ma sens i jak zrozumieć pasję himalaistów? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, ale próbuje to wytłumaczyć w swoim felietonie Jan Hartmana dla „Polityki”: „Jeśli wspinanie nie ma sensu, to nie ma go również życie (...). Bo czymże są nasze życiowe cele i aspiracje? Żeby umierając, pozostawić po sobie następców, którzy również poumierają? Żeby trochę popracować, zażyć miłości i przyjaźni? Może i tak, lecz górska wyprawa nie wydaje się ani trochę mniej sensowna w tym znaczeniu. Jest tak samo ściśle ludzką i emocjonalnie ważną tylko dla nas samych rzeczywistością, jak rodzina, krąg przyjaciół i praca. Życie człowieka ostatecznie i tak jest czymś małym, a dla świata generalnie zbędnym. Niepraktyczność i ekscentryczność himalaizmu odzwierciedla egzystencjalną prawdę odkrytą przez nasze czasy, prawdę, która powiada, że to nasze zaangażowanie nadaje sens temu, co robimy i całej tej krzątaninie, którą nazywamy życiem. (…)”, pisał kilka dni temu. Choć Tomaszowi Mackiewiczowi udało się zdobyć upragniony szczyt, to w tym momencie uznaje się go za zaginionego. Himalaista w wyniku fatalnych warunków pogodowych i nasilających się dolegliwości (choroba wysokościowa, ślepota śnieżna, odmrożenia) nie był w stanie ruszyć dalej w drogę. Mówi się, że nie bez powodu Nanga Parbat  nazywana jest „zabójczą górą”.  „Nikt nie chodzi w górach po to, by się zabić. Nikomu taka intencja i taki cel nie przyświeca. Himalaiści są zachłanni na życie i to życie kochają. Jeśli jednak mamy mówić o tej granicy, to dla każdego pewnie przebiega ona w innym miejscu i jest to sprawa bardzo subiektywna”, mówi himalaista Marcin Miotk w rozmowie z Anitą Czupryn dla polskatimes.pl. Znani himalaiści, którzy zabierali głos w sprawie akcji na Nanga Parbat mówią wprost o pasji Mackiewicza - tego nie trzeba rozumieć, to trzeba po prostu zaakceptować. Historia tej góry pokazuje, jak kruchą istotą jest człowiek, ale i jak wspaniałą. Nanga pozwala zobaczyć to wszystko uderzająco wyraźnie. Prawdziwe wartości, prawdziwy alpinizm – pomimo kłamstw i krętactw. Tak bardzo ludzkich”, mówił o górze Nanga Parbat Denis Urubko, himalaista, który brał udział w akcji ratowniczej. 

Himalaizm był jego sposobem na walkę ze słabościami, ułomnościami i demonami przeszłości. „Możemy żyć ostrożnie, uważając na każdy ruch, ale ja przyjąłem taką wersję, że daję z siebie wszystko, co mam”. Tomaszowi Mackiewiczowi po sześciu nieudanych próbach w końcu udało się zdobyć upragniony szczyt, choć zapłacił za to najwyższą cenę, ale nie nam to oceniać. W końcu każdy z nas ma swój własny Nanga Parbat.

Himalaiści o sensie wspinania, Pasja czy nałóg?
Fot. East News

Zobacz również: Tomasz Mackiewicz spełnił marzenie i jako pierwszy Polak zdobył Nanga Parbat zimą. „Kryzys zaczął się na wierzchołku”

oraz: Uzależnienie od heroiny i pasja, która kosztowała go życie... Kim był Tomasz Mackiewicz, himalaista, o którym mówią wszyscy?

Wideo

Jak poprawić relację w związku. 5 zasad, których powinnaś przestrzegać!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W nowej VIVIE! seksowna Ewa Chodakowska o miłości, karierze i… planowaniu dziecka!