WOŚP

Agata Młynarska o pierwszym finale WOŚP: „Zamiataliśmy pieniądze z podłogi”

Dziennikarka wspomina początki fundacji Jurka Owsiaka

Konrad Szczęsny 13 stycznia 2019 16:45

W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra po raz 27. Dziś to fundacja, którą Polacy wspierają z chęcią i co roku padają kolejne rekordy związane z sumą łącznych wpłat na jej konto. Jak wyglądały początki działalności Jerzego Owsiaka na początku lat 90.? To w najnowszym wywiadzie zdradziła Agata Młynarska!

Agata Młynarska o początkach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy: Zamiataliśmy pieniądze z podłogi

Pierwszy finał WOŚP odbył się 2 marca 1993 roku. Mimo że inicjatywa wydawała się szalona i nikt nie wiedział, jak zareagują na nią Polacy, z miejsca okazała się ogromnym sukcesem. Tak dużym, że nikt nie spodziewał się olbrzymiego oddźwięku i datków, które przekazywali dorośli i dzieci.

„Nagle w tej smutnej, upiornej rzeczywistości najsmutniejszych korytarzy świata i w sumie tej Polski, która wtedy była tak bardzo smutna, wystrzeliła jakaś wielobarwna bomba. Ludzie wkładali mi pieniądze, gdzie popadnie. Miałam je za koszulą, w kieszeniach. Wkładali mi na ręce pierścionki i obrączki, które chcieli przekazać na zbiórkę. Co chwilę wbiegały też dzieci z workami pieniędzy i wysypywały je w studio. Pamiętam, że jak kończył się pierwszy finał, to zamiataliśmy te pieniądze z podłogi”, zwierzyła się w rozmowie z TVN24 Agata Młynarska.

Co ciekawe, początkowo jej ojciec, Wojciech Młynarski, był nastawiony do inicjatywy dosyć sceptycznie i pytał córkę, dlaczego zajmuje się „czymś tak mało poważnym”, zamiast przeprowadzać wywiady i robić reportaże o teatrze.

„Mój tata wtedy mnie zapytał: czy możesz mi wytłumaczyć, o co chodzi temu panu Owsiakowi, jak śpiewają w tym programie piosenkę „wszyscy jedziemy na tym samym wózku, łączy nas tylko wspólny defekt mózgu”. Powiedziałam wtedy: wiesz tato, to jest Jarocin, to są inne klimaty. Ty napisałeś Róbmy swoje, a Jurek powie „Róbta, co chceta”. W sumie jesteście do siebie podobni. Chodzi o to samo”, wspomina w wywiadzie dziennikarka.

Zaznacza, że jej ojciec wziął wówczas udział w finale WOŚP i co roku wspierał tę szlachetną inicjatywę. 

„W tamtym roku, już po śmierci taty, doszło do pewnego domknięcia tej historii. Na licytację trafił rękopis piosenki "Róbmy swoje". To było szczególnie dla mnie wzruszające. Myślę, że to było najlepsze, co mogliśmy zrobić. Tata pewnie by sobie tego życzył”, zwierzyła się Agata Młynarska.

Dlaczego Agata Młynarska poprowadziła pierwszy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z Jurkiem Owsiakiem?

Odpowiedź jest bardzo prosta: dziennikarka wraz z Jerzym Owsiakiem byli wówczas prowadzącymi program Róbta, co chceta w TVP i dla wszystkich było oczywiste, że razem podejmą się także tej inicjatywy.

„Zanim spotkałam Jurka, myślałam, że będę taką elokwentną panią z telewizji jak Grażyna Torbicka”, wspomina gwiazda w rozmowie z TVN24. 

Pojawienie się w jej życiu Jerzego Owsiaka zmieniło jednak wyobrażenie o tym o 180 stopni.

„Program wywracał percepcję estetyczną telewizji polskiej. Prowadzony przez jąkającego się faceta w żółtej koszuli i dziewczynę wyglądającą jak zetempówa [członkini Związku Młodzieży Polskiej, ZMP, socjalistycznej organizacji młodzieżowej - przyp. red.], która potrafiła przebrać się za mężczyznę i robić setki różnych, szalonych rzeczy”, opowiada Agata Młynarska.

Jak to się stało, że ktoś wpadł na pomysł zorganizowania pierwszego finału WOŚP? Wzięło się to z formuły programu Róbta, co chceta. Lekkiej, ale jednak od początku niosącej pomoc potrzebującym, w tym dzieciom.  

„Dostawaliśmy do redakcji mnóstwo listów. A w niemal każdym były pieniądze dla dzieci. I nikt nigdy niczego nie ukradł. Pojawił się więc pomysł, żeby zrobić jakiś event, jakiś koncert będący podziękowaniem dla darczyńców. No i tak powstał pierwszy finał WOŚP”, wyjaśniła dziennikarka.

Od tamtego czasu, czyli już od 27 lat, Agata Młynarska wciąż wspiera tę inicjatywę i co roku włącza się w jej działalność!  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Narodziny gwiazdy, czyli Julia Wieniawa o trudnych wyborach i drodze do sukcesu. Plus Wielki Horoskop na 2019 rok!