O TYM SIĘ MÓWI

Serial „Na dobre i na złe” ma już 18 lat. Z tej okazji Katarzyna Bujakiewicz wspomina przyjaciółkę i koleżankę z planu, Darię Trafankowską. Aktorka do końca toczyła heroiczną walkę z rakiem

Olga Figaszewska 10 listopada 2017 09:00
Pokoik pielęgniarek - w rolach Kasia Bujakiewicz, Edyta Jungowska i Daria Trafankowska

„Na dobre i na złe” skończyło 18 lat! Klaps na planie pierwszego odcinka padł 7 listopada 1999 roku. Jeden z najpopularniejszych polskich seriali od początku gromadził w swoich szeregach rzeszę cenionych aktorów. Jednak obsada produkcji wciąż się zmienia. Niektórych artystów już z nami nie ma. Katarzyna Bujakiewicz z okazji jubileuszu serialu w wyjątkowy sposób uczciła pamięć Darii Trafankowskiej.

Zobacz też: „Tęsknię. Ale już nie chcę płakać. Chcę dziękować, że byłeś”. Joanna Racewicz w poruszających słowach o zmarłym mężu. Przypominamy piękną historię ich miłości…

Katarzyna Bujakiewicz wspomina Darię Trafankowską

Już kilka lat temu z produkcją pożegnał się Artur Żmiejewski, Małgorzata Foremniak, Krzysztof Pieczyński czy Agnieszka Dygant, wcielająca się w postać charyzmatycznej salowej. Z serialem od samego początku była związana Daria Trafankowska. Serialowa „Dusia” trzynaście lat temu przegrała walkę z rakiem. Katarzyna Bujakiewicz opublikowała na swoich Instagramie wzruszające zdjęcie z planu zdjęciowego. „Pani Duśka 💔 Pamiętam początki "Na dobre i na złe ”, „Pamiętam. Całym sercem od samego początku. ❤”, „Właśnie,wspominałam nieżyjącą już Duśkę ...” komentują internauci.

 

Dziś @nadobreinazle.official obchodzi 18 urodziny😍#nadobreinazle #wspomnienia #dusia #love #tvseries #stolatstolat

Post udostępniony przez Katarzyna Bujakiewicz (@k.bujakiewicz)

 

Rolą w serialu „Na dobre i na złe” zyskała sympatię telewidzów, mimo, że postać Danuty Dębskiej oddziałowej szpitala w Leśnej Górze, uważana była za niedostępną i z pozoru chłodną. Czy Darię Trafankowską łączyło coś z serialową „Dusią”?

„Generalnie jestem osobą miękką, daję sobą kierować, często idę na kompromis. W ogóle nie znoszę konfliktów i zawsze staram się mediować. A siostra Danuta, jak trzeba, to się i poawanturuje... Mogłabym nauczyć się od niej tej konsekwencji w działaniu. Umiejętności panowania nad sytuacją. Tego, by nie poddawać się manipulacjom…”, mówiła Małgorzacie Karnaszewskiej. Aktorka pracowała na planie serialu przyjmując kolejne etapy chemii.

Daria Trafankowska
Fot. East News

Polecamy też: Przyczyny zgonu aktora filmu „Kogel-mogel’’, Dariusza Siatkowskiego, nigdy nie zostały wyjaśnione! Dziś 9. rocznica jego śmierci, a także:  Nie żyje Marek Frąckowiak. Aktor odszedł w wieku 67 lat, po przegranej walce z nowotworem

„Dla przyjaciół: Dusia”

„Dla przyjaciół: Dusia”, kwitowała aktorka. Kobieta o wielkiej klasie, pokładach dobra, niesamowitej energii, uśmiechnięta, radosna. Najbliżsi mówili o niej - „Matka Teresa Dusia Trafankowska”. Może dlatego, ze prowadziła dom otwarty. Chociaż nie było jej stać na własny dom czy samochód, potrafiła się dzielić wszystkim z potrzebującymi. Miała niemal ewangeliczną potrzebę, żeby wszystkim godzić i uczyć, by potrafili dostrzegać to, co w innych dobre. „Od dziecka mam zakodowane poczucie, że jak ktoś wyciąga rękę i o coś prosi, to nie wolno mu odmówić”, tłumaczyła.

W życiu zawodowym odnosiła sukcesy. A w życiu prywatnym? Po latach rozwiodła się z Waldemarem Dzikim. Reżyser później związał się z Małgorzatą Foremniak. Daria Trafankowska wówczas stanęła przed trudnym zdaniem - samotnie wychowywała syna. Do męża nie miała żalu. Małżeństwo z Dzikim nie dawało jej szczęścia. Razem  z synem zamieszkała na strychu. Były mąż płacił alimenty. Po latach, jej syn Wit Dziki mówił w książce Małgorzaty Puczyłkowskiej: „Byłem przyzwyczajony do tego, że tata przyjeżdżał i odjeżdżał. Że stale pracował gdzieś poza domem, więc kiedy nagle zniknął na dłużej, nie poczułem się jakoś specjalnie zraniony. (…) Dopiero gdy byłem dorosły spotkała Jana, pozwoliła sobie na miłość”.

To była młodzieńcza miłość. Jan był realizatorem telewizyjnym. „Spotkałam mężczyznę, o jakim dzisiaj można już tylko poczytać w starych, pięknych książkach”, opowiadała. To był przełomowy moment w jej życiu. Pełen nadziei, radości, spełnienia. Rola w „Na dobre i na złe” pomogła odbić się jej od dna, zdobyła serca widzów i w końcu razem z byłym mężem wypracowali sobie przyjacielskie relacje.


Gdy wydawało się, że w jej życiu zaczyna się układać, aktorka zachorowała. Lekarze wydali wyrok - rak trzustki.

Zobacz też: Serial „Diagnoza” ma rekordową oglądalność. Za co pokochali go widzowie?

Heroiczna walka o życie

Rozpoczęła się walka z czasem. Lekarze w Austrii dawali jej nikłe szanse na wyzdrowienie. Ataki bólu nasilały się, aktorka przyjmowała kolejne porcje chemii, występowały krwotoki. Nie poddała się do ostatniej chwili. Zawsze uśmiechnięta, radosna, spokojna. Doświadczała niesamowitej miłości i życzliwości od ludzi. W końcu teraz to oni mogli się odwdzięczyć za jej dobro.  

Na krótko przed śmiercią udzieliła wywiadu, w którym zapewniała, że mimo przeciwności losu, zawsze uważała się za osobę szczęśliwą. Brała życie garściami. W najtrudniejszych życiowych momentach zawsze mogła liczyć an wsparcie najbliższych. Nigdy nie była pozostawiona sama sobie. „Nikogo nie omijają trudy życia, natomiast w tych próbach, którym musiałam sprostać, dostałam wiele wsparcia. Nigdy nie czułam się osamotniona. Zawsze byli przy mnie moi bliscy i przyjaciele”, mówiła.

„To niesprawiedliwe, że musiała odejść, kiedy wreszcie była kochana, z drugiej strony — miała szczęście, iż zdążyła spotkać tę wielką miłość i w ostatnich chwilach miała wsparcie w ukochanym mężczyźnie”, mówił Wit Dziki na łamach książki „Być dzieckiem legendy”.

Daria Trafankowska zmarła, 9 kwietnia 2004 roku,  przegrywając walkę z rakiem trzustki. Miała zaledwie 50 lat.

Zobacz też: Anna Jurksztowicz gorzko o producentach „Na dobre i na złe”: „Nikt mi nawet nie podziękował za współpracę”

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Anna Mucha w ostrej rozmowie z Piotrem Najsztubem! Zobacz też seksowną sesję aktorki!