Martyna Wojciechowska o tragicznym wypadku: „Zginął w nim mój przyjaciel Rafał. Na moich oczach”

W najnowszym numerze magazynu VIVA! Martyna Wojciechowska opowiedziała m.in. o dniu, który na zawsze odmienił jej życie i który uznaje za najbardziej niebezpieczny. Podróżniczka w 2004 r. przeżyła na Islandii wypadek samochodowy, w którym zginął jej przyjaciel Rafał, operator. Ona sama doznała zaś złamania kręgosłupa. Jak po tym traumatycznym wydarzeniu zmieniło się jej życie? Jaki wpływ miała na nie śmierć bliskiej osoby? O tym opowiedziała w materiale wideo oraz w rozmowie z Krystyną Pytlakowską. 

 

Polecamy też: O ekstremalnych przeżyciach, słabościach i miłości. Martyna Wojciechowska w nowej VIVIE!

 

Martyna Wojciechowska o wypadku na Islandii

– Przekonałam się w życiu, że te najbardziej niebezpieczne sytuacje to były sytuacje niezawinione. To nie były sytuacje, które były obiektywnie niebezpieczne, które mogłyby pociągnąć za sobą konkretne ryzyko. Niebezpieczne sytuacje nie wydarzyły się mi ani moim przyjaciołom podczas rajdów, wyścigów i takich ekstremalnych sytuacji, tylko na przykład w normalnym ruchu miejskim, w wypadku samochodowym, który mógł się zdarzyć lub mógł się nie zdarzyć. To był po prostu wypadek samochodowy na Islandii w 2004 r. – można by powiedzieć, że dawno temu, a dla mnie jakby wczoraj.  Zginął w nim mój przyjaciel Rafał, i pamiętam tę myśl, że nie zrobiłam niczego, co by sprawiało, że ta sytuacja była ryzykowna, że to po prostu się stało, że to był wypadek... To dało mi przeświadczenie, że to życie jest niebezpieczne. W życiu są różne nieprzewidziane sytuacje i nie chcę być zakładnikiem strachu, nie chcę, żeby moje działania były podszyte tym, że sama się będę ograniczać, bo się czegoś boję – opowiedziała nam przejęta Martyna Wojciechowska.

 

Martyna Wojciechowska o podejmowaniu ryzyka

Wątek ten poruszyła również w w wywiadzie z Krystyną Pytlakowską. 

 

– Gdy powstał program „Misja Martyna”, w pierwszym sezonie doszło do strasznego wypadku. Zginął Rafał, a ja złamałam kręgosłup. Pamiętam dokładnie ten dzień. Chłopcy, operatorzy, powiedzieli mi wtedy: „Cały dzień prowadziłaś, usiądź z tyłu”. Usiadłam więc za kierowcą, a Rafał przesiadł się do mnie do tyłu. Zwinęłam się w kłębek, położyłam głowę na jego kolanach i obudziłam się w zupełnie innej rzeczywistości. Byłam poturbowana, a Rafał umierał na moich oczach. Los postawił przede mną wielkie wyzwanie.

 

Krystyna Pytlakowska: Kilka razy już się rozpędziłaś i zapędziłaś? Po wypadku, w szpitalu, modliłaś się o śmierć, bo nie wiedziałaś, czy kiedykolwiek jeszcze będziesz chodzić. To nie miało wpływu na Twoje życie?

 

– To był niezawiniony wypadek. Oczywiście, że bardzo mnie to zmieniło. Szczególnie śmierć Rafała. Od tamtej pory spłacam dług, który mam wobec losu, i staram się przeżyć dwa życia – za niego i za siebie. Po prostu zdałam sobie sprawę, że to będzie najlepsze uzasadnienie tego, że to ja ocalałam. Moja niepohamowana potrzeba sięgania po niemożliwe to głębokie przekonanie, że powinnam zrobić więcej niż inni, niż ja sama bym zrobiła, gdyby się to nie wydarzyło. Może nie każdy jest w stanie to zrozumieć, ale ja od nikogo nie oczekuję zrozumienia. Potrzebuję go tylko od dwóch najważniejszych dla mnie kobiet – córki i mamy.

 

Polecamy też: „Urodziłam się feministką’’. Martyna Wojciechowska opowiada o nieświadomym łamaniu stereotypów

 

Co jeszcze w nowej VIVIE! Nr 7/2017?

Maciej Orłoś i Joanna Twardowska-Orłoś opowiadają o wspólnym życiu. Jak udało im się stworzyć dom, który daje siłę? Iwona Cichosz kocha, słucha muzyki i świetnie tańczy. I co z tego, że jest głucha! A także, Szewach Weiss w przejmującej rozmowie o życiu, tęsknocie za utraconym światem i ukochanej żonie, której już nie ma.


Poza tym: Miłość zaklęta w fotografii. Najpiękniejsze rodzinne historie VIVY!. Dlaczego Amal Clooney nie wystarcza rola ślicznej żony gwiazdora Hollywood. Gwiazdy TLC. Agata Młynarska ze swoimi „dziewczynami” robi telewizję o kobietach dla kobiet.


W VIVA! Styl: Elegancka i zarazem ekstrawagancka Kasia Smutniak. Szukamy stylowych inspiracji na tygodniach mody. W dziale uroda: Kosmetyki wege,  nowy manikiur i pielęgnacja ust.   


Nowa VIVA! z Martyną Wojciechowską na okładce już od 6 kwietnia w kioskach.

Martyna Wojciechowska, VIVA! kwiecień 2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Podziwiasz odwagę i niezależność Martyny Wojciechowskiej?