VIVA! RECENZJE

Roma. Recenzja nominowanego do 10 Oscarów filmu Alfonso Cuaróna

Roma czy Zimna wojna? Który film jest lepszy?

Łukasz Kaliński 6 lutego 2019 14:44
Kadr z filmu "Roma"
Fot. materiały prasowe

Wbrew temu, co chciałaby branża filmowa, platformy streamingowe stanowią coraz większą konkurencję dla kin. Wyprodukowany przez Netflix meksykański film Roma jednym tchem wymieniany jest pośród najlepszych filmów 2018 roku. Wkrótce powalczy aż o dziesięć Oscarów. W tym z Zimną wojną w kategorii dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

„Roma”. Opis fabuły

Meksyk, początek lat 70. ubiegłego wieku. Pochodząca z indiańskiego ludu Misteków Cleo (Yalitza Aparicio) to służąca w domu pani Sofii (Marina de Tavira). Razem z Adelą (Nancy García García) opiekują się domem oraz kilkorgiem dzieci swoich pracodawców. Mąż pani Sofii, szanowany pan doktor, coraz rzadziej bywa w domu twierdząc, że przebywa na delegacjach. Wkrótce na jaw wychodzi prawda o jego romansie z młodszą kobietą. Kłopoty nie omijają także Cleo, która zachodzi w niespodziewaną ciążę. Ojcem przyszłego dziecka służącej jest młody Fermín (Jorge Antonio Guerrero). Chłopak, na wieść o tym, że zostanie ojcem, znika bez słowa, zostawiając Cleo samą. Pochodzące z różnych warstw społecznych, porzucone Sofia i Cleo zaczynają pomagać sobie w troskach i problemach codzienności. Zdane na siebie stawiają czoła trudnościom w kraju, którym zaczyna dochodzić do niepokojów społecznych.

Recenzja filmu „Roma”

Tytułowa Roma to dzielnica Mexico City, w której mieści się dom pani Sofii. To właśnie tam akcję swojego najnowszego filmu umieścił powracający do ojczyzny Alfonso Cuarón. Reżyser, który pięć lat wcześniej podbił kina efektowną Grawitacją, tym razem postawił na autorskie kino społeczne, w którego centrum jest bohater zbiorowy. To pierwszy od siedemnastu lat film Cuaróna nakręcony w ojczyźnie, co zapewne ułatwiło mu pełną kontrolę nad dziełem, w którym jest nie tylko reżyserem i scenarzystą, ale i współautorem zdjęć i współmontażystą. Nie bez znaczenia były też zapewne pieniądze od Netfliksa.

Na świecie od dłuższego czasu trwa dyskusja, czy filmy produkowane przez tego giganta streamingowego powinny być dopuszczane do walki o najwyższe nagrody filmowe. W środowisku filmowym nie brakuje głosów przeciwnych takiemu traktowaniu tych produkcji przeznaczonych na rynek internetowy. Roma daje im wyraźny odpór. Dziesięć nominacji do Oscara mówi samo za siebie, a dobre kino pozostaje dobrym kinem niezależnie od medium, w jakim jest pokazywane.

Zwiastun filmu „Roma”

Film Cuaróna nie jest jednak dla wszystkich. Meksykański reżyser niespiesznie prezentuje swoją wizję kina opowiadającego o ludziach i minionej epoce meksykańskich przemian społecznych. Roma pełna jest powolnych ujęć, pustych miejsc czekających na swoich bohaterów, dzięki którym łatwiej można wsiąknąć w filmową dzielnicę i zostać jej częścią. W całości nakręcona na taśmie czarno-białej Roma nie stroni też od efektownych panoram i scen zbiorowych, które robią wrażenie odwagą inscenizacyjną. Tłem opowieści o kobietach zmagających się z życiowymi problemami są wydarzenia, które kształtowały ówczesne meksykańskie społeczeństwo. Katastrofy naturalne, studenckie strajki czy przewijające się w tle postaci historyczne takie jak profesor Zovek (Latin Lover) będą z pewnością lepiej zrozumiałe dla tych, którzy to przeżyli. Nie bez znaczenia jest fakt, że Cuarón oparł swój film na podstawie osobistej historii. Z tego względu Roma jest momentami kinem zbyt hermetycznym. Historyczne tło pozostaje jednak na drugim planie, a z problemami głównych bohaterek filmu będzie potrafił utożsamić się każdy.

W konkurencji o Oscara dla najlepszego filmu zagranicznego film Cuaróna rywalizować będzie między innymi z Zimną wojną Pawła Pawlikowskiego. Obydwa filmy łączy o wiele więcej niż tylko czarno-biała taśma, na której zostały nakręcone. Akcja jednego i drugiego dzieje się w ważnych momentach historii kraju ich reżyserów, a wydarzenia w nich przedstawiane oparte zostały na osobistych przeżyciach Pawlikowskiego i Cuaróna. Który z dwóch tak podobnych filmów bardziej zasługuje na wyróżnienie? Trudno wyrokować. Wydaje się jednak, że ostateczny werdykt "zaspoilerowała" sama Akademia Filmowa nominując do Oscara dla najlepszego filmu roku jedynie Romę. 

Plakat filmu Roma:

Plakat filmu Roma
Fot. Materiały prasowe

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!