Była zastraszana, grożono jej śmiercią... „Nie ma dla mnie powrotu na scenę”. Natalia Przybysz myśli o zakończeniu kariery?

Natalia Przybysz, Viva! 2012
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

 

Rok temu w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” Natalia Przybysz przyznała się do aborcji. Głównym powodem, dla którego zdecydowała się otwarcie mówić o swoim doświadczeniu, był Czarny Protest, czyli październikowe manifestacje Polek sprzeciwiających się zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce. Natalia Przybysz zaryzykowała karierę, spokój i bezpieczeństwo, odsłaniając to, co tak długo ukrywała przed całym światem i wzięła odpowiedzialność za swoje słowa. W najnowszym wywiadzie dla „Newsweeka” artystka wyznała, że rozważała zakończenie kariery! Dlaczego?

 

Zobacz też: Natalia Przybysz dostała nagrodę Superbohaterki WO 2016 za kontrowersyjne wyznanie. Czy słusznie?

POLECAMY: Zobaczcie zwiastun „Morderstwa w Orient Expressie”! Jeden z najciekawszych filmów tego roku już w kinach!

Źródło: materiały prasowe

Natalia Przybysz o aborcji

Natalia Przybysz mówiła o tym, że trzeciego potomka ani ona, ani jej partner nie planowali. Ciążę, w którą zaszła rok temu, nazwała „wpadką”, która może przydarzyć się każdemu. Zaznaczyła przy tym, że aborcji dokonała w klinice na Słowacji.
 

„Żyjemy w rzeczywistości, w której wszyscy udają, że aborcja to coś, co się nie dzieje. Każda kobieta jest z tym sama. Więc ja chcę to teraz powiedzieć na głos. Nie chciałam wracać do pieluch i szukać większego mieszkania”, mówiła piosenkarka.

 

Jej wypowiedź wywołała medialną burzę. Do tego stopnia, że sprawą zainteresowały się również zagraniczne media. Niektórzy gratulowali jej odwagi. Dziennikarz „The Washington Post” uważa, że takich kobiet jak Natalia Przybysz jest więcej i dzięki temu kontrowersyjnemu wyznaniu piosenkarki, większość z nich również zdecydowała się mówić głośno o swoich doświadczeniach. Jednak  w większości słowa artystki spotkały się z falą krytyki. Zwłaszcza, że jeszcze 4 lata temu o macierzyństwie mówiła inaczej„Jak niektóre koleżanki zaczynają wyolbrzymiać głupstwa i bajdurzyć, życzę im dziecka jako szczepionki na egoizm. Żeby się troszeczkę ukorzeniły”, odpowiedziała zapytana o to, czy macierzyństwo uskrzydla.

 

Polecamy też: "Nie o taką aborcję walczyliśmy". Rekordowa liczba komentarzy po wywiadzie Natalii Przybysz

Natalia Przybysz o zakończeniu kariery

Natalia Przybysz konsekwencje swoich słów ponosi do dziś. W wywiadzie dla „Newsweeka” wyznała, że obawiała się linczu. Bała się wracać sama do domu, podobno grożono jej śmiercią i zastraszano. 

 

„Wpadłam w obsesję. Wydawało mi się, że wszyscy, którzy mają w ręku telefony, właśnie piszą komentarze na mój temat”, mówiła. Sytuacja stała się na tyle poważna, że wokalistka myślała o zmianie zawodu. Nie była w stanie udźwignąć nasilającej się krytyki. Pomoc nadeszła ze strony bliskich. Popierały ją tysiące kobiet.

 

Myślałam, że nie ma już dla mnie powrotu na scenę. Dostałam taką dawkę negatywnej energii, że nie wierzyłam, że będę mieć siłę wyjść na scenę i śpiewać. Będę musiała zmienić zawód, nauczyć się masażu, dodaje Natalia Przybysz w wywiadzie.

 

Dziś Natalii Przybysz udało się uporać z rzeczywistością. Artystka znów koncertuje chociaż zdarza się, że jej występy są bojkotowane. Pojawia się pytanie, czy Natalia Przybysz postąpiła słusznie, opowiadając o swoim doświadczeniu?

 

Natalia Przybysz, Facebook
Fot. East News

 

Polecamy też: „Jak się zdarzy dziecko, to trzeba je urodzić” - tak Natalia Przybysz mówiła o ciąży w 2012 roku

 

Czy uważasz, że Natalia Przybysz postąpiła słusznie opowiadając o swoim doświadczeniu?