Bez Vegi i Stramowskiego, ale za to z Dodą. Wiemy, kto będzie reżyserem nowego "Pitbulla"

Piotr Stramowski, Patryk Vega
Fot. Eastnews, viva, Krzysztof Opaliński

Zła wiadomość dla fanów kultowej policyjnej sagi. Patryk Vega, twórca pitbullowej trylogii, nie zamierza nakręcić kolejnego filmu z serii. Wiemy już jednak, kto go zastąpi w tej roli. Będziecie zaskoczeni!

 

POLECAMY: „Historia była autoryzowana przez gangsterów, którzy mi to opowiedzieli”. Patryk Vega o „Pitbullu”

Kto zastąpi Patryka Vegę?

"Czuję się zaszczycony, że przy kolejnej części "Pitulla" będę współpracował z jedną z najbardziej uznanych osobowości w branży filmowej w Polsce - Panem Władysławem Pasikowskim" - poinformował w oświadczeniu Emil Stępień, prezes zarządu Ent One Investments i producent "Pitbulla".

 

Pasikowski zastąpi Patryka Vegę, twórcę kultowej serii, na stanowisku reżysera. Dlaczego musiało dojść do zmiany?

 

Dlaczego Patryk Vega zrezygnował?

Nie robię kolejnego [po „Niebezpiecznych kobietach” - przyp. red.] Pitbulla, ponieważ próbowano mi narzucić pomysł obsadowy niezgodny z moim poczuciem poziomu artystycznego. […] W tej sytuacji uznałem, że wolę w ogóle nie robić tego filmu, niż mam nakręcić coś, czego będę się wstydził latami” - napisał Vega na swoim Facebooku.

 

Emil Stępień rozesłał do mediów oświadczenie, w którym prostuje plotki powstałe wokół trylogii. Według doniesień Patryk Vega miał rzekomo nie godzić się na udział Doroby Rabczewskiej "Dody" w filmie.


"Z całą stanowczością podkreślam, iż decyzja o zaangażowaniu Pani Doroty Rabczewskiej w przedmiotowe przedsięwzięcie filmowe zapadła przed kilkoma miesiącami, co zostało wówczas w odpowiedni sposób uregulowane prawnie przez strony. Decyzja motywowana była wyłącznie wysokim poziomem artystycznym, kompetencjami oraz umiejętnościami aktorskimi Pani Doroty Rabczewskiej" – czytamy w oświadczeniu producenta.

 

Jak wyjaśnia Emil Stępień, Vega uczestniczył w rozmowach z Dodą i wielokrotnie zapewniał przy świadkach, że jest zainteresowany jej udziałem w nowym "Pitbullu". Miał też już uzgodnić z piosenkarką portret psychologiczny postaci. Producent zaprzeczył tym samym, że ktokolwiek narzucał Vedze obsadę aktorską.

 

Co zatem było przyczyną rezygnacji Patryka Vegi? Jak wyjaśnia Stępień, chodziło o scenariusz reżysera. Zdaniem producenta i ekipy pracującej nad filmem przedstawiony fabuła była zbyt płytka, nieinteresująca i na niskim poziomie. Vega nie zgodził się jednak na proponowane zmiany, dlatego zdecydował o odejściu.

 

Co się stało z "Pitbullem"?

To niejedyny cios jaki spadł na film. Tuż po wpisie Vegi swój udział w kolejnej części filmu wykluczył Piotr Stramowski, grający jednego z głównych bohaterów sagi – Majamiego. – Nie ma Patryka Vegi - nie ma Majamiego" – napisał na Facebooku, dziękując widzom za dobre przyjęcie filmu. Podobną deklarację złożył także Tomasz Oświeciński, czyli filmowy "Strachu".

 

O obsadzie nowej części Pitbulla głośno zrobiło się kilka miesięcy temu, gdy udział w kolejnej odsłonie serii potwierdziła Doda. Wokalistka zaznaczyła, że pojawi się na planie kolejnego epizodu. Jej udział w produkcji potwierdził także Emil Stępień: „Zapewniam wszystkich widzów, że reżyser nowego odcinka zagwarantuje widzom równie fantastyczne emocje - co najmniej takie jak w dotychczasowych filmach. Potwierdzam także, że Pani Dorota Rabczewska wystąpi w kolejnej części”.


Polecamy też: Kobiety niebezpieczne: Cielecka, Ostaszewska, Kulig. Zobacz zwiastun Pitbulla w wersji bez cenzury!

Polub nas na FB

Czy bez Patryka Vegi i aktorów grających główne role nowy Pitbull będzie miał klimat poprzednich części