Futurystyczny western pobije "Grę o tron"? Nowa superprodukcja HBO!

Westworld
Fot. HBO

Nowa superprodukcja HBO! Po ostatnim rozdaniu nagród Emmy, wydaje się mało prawdopodobne, że cokolwiek jest w stanie zagrozić pozycji "Gry o Tron". Ale jak już wiemy kultowa produkcja fantasy  niebawem się skończy. Co potem? HBO ma kolejną mocną propozycję - "Westworld".

 

Nowa produkcja HBO łączy w sobie elementy science fiction z westernem. Opowiada o stylizowanym na Dziki Zachód parku rozrywki, w którym ludzie mogą odgrywać swoje najskrytsze, mroczne fantazje. Do czasu, gdy wybucha tam bunt robotów i wszystko wymyka się spod kontroli. Serial został oparty z filmie Michaela Crichtona z 1973 roku. Czy jego fabuła się nie zestarzała? Ciągła popularność filmów i książek science fiction pokazuje, że lęk przed rozwojem technologii jest wciąż obecny, a temat sztucznej inteligencji nie przestał działać na wyobraźnię. Skrywające się pod płaszczykiem historii o myślących robotach pytania o kwestie świadomości, człowieczeństwa, religii w zestawieniu z nowoczesnością nieustannie fascynują.

POLECAMY: „Taboo” - ten serial już okrzyknięto najlepszą produkcją 2017 r. Zobacz zwiastun! [WIDEO]

Czy "Westworld" powtórzy sukces "Gry o tron"?

Czy wszyscy stracą głowę dla science fiction, tak jak zakochali się w fantastycznym świecie Westeros? Krytycy, którzy już widzieli pierwsze odcinki serialu, twierdzą, że jest taka możliwość. "Westworld" to podobno przede wszystkim świetnie napisana fabuła. "To serial dla tych, którzy lubią opowieści – naprawdę wiele opowieści! – ten serial osadzi się wam mocno w umyśle, tak mocno, jak zrobiła to kiedyś Gra o tron. Mój Boże, jak tu wiele się dzieje…", czytamy na "The Guardian". Losy robotów splatają się w serialu z życiorysami gości, którzy przyjeżdżają do parku w poszukiwaniu rozrywki. Zarówno wśród jednych jak i drugich są jednostki bardziej skłonne do refleksji, jak i takie, które nie potrzebują się dużo zastanawiać, by sięgnąć po broń. A nad wszystkimi czuwa genialny inżynier, twórca robotów - Robert Ford, w którego wcielił się Anthony Hopkins. "Wydaje się, że skądś już znamy tę historię i była ona opowiadana na tysiące sposobów… Ale ten scenariusz został dopracowany w sposób unikalny, z wielkim wyrafinowaniem i pomysłowością", pisze o "Westworld" recenzent z "The Atlantic".

Główny zarzut - brak ciekawych bohaterek

A słabe strony? Recenzentka z "The Guardian" zauważa, że w serialu brakuje przekonujących postaci kobiecych (z pewnością nie zaliczają się do nich kobiece roboty-prostytutki z burdelu w parku rozrywki). Główna bohaterka - grana przez Evan Rachel Wood Dolores - jest podobno po prostu... nudna. To poważny minus, zwłaszcza jeśli będziemy porównywać do "Gry o Tron", w której wśród bohaterek była pełna różnorodność typów i charakterów, a niektóre z nich, jak choćby Daenerys, zyskały armię wiernych fanów.

 

Polecamy też: Mroczne sekrety, krwawe eksperymenty, szok kulturowy. 5 seriali, które koniecznie trzeba obejrzeć!

 

Czy "Westworld" będzie sukcesem na miarę "Gry o tron"? Przekonamy się już niebawem.
Premiera serialu w polskim HBO odbędzie się 3 października o godz. 3:00 w nocy.

 

Zobacz teasery "Westworld":

 

 

 

 

Polub nas na FB

Czy uważasz, że "Westworld" ma szansę powtórzyć sukces "Gry o tron"?