• KRYSTYNA PYTLAKOWSKA

EKSKLUZYWNY WYWIAD VIVY! Anna Kalczyńska po raz pierwszy o wypadku

Anna Kalczyńska, Viva! 2016
Fot. Olga Majrowska

„Nigdy nie wiadomo, jaki los nam napisze scenariusz”, mówi dziennikarka TVN, Anna Kalczyńska. Jeszcze nie doszła do siebie pol wypadku na stoku w Austrii. Ma dłoń w gipsie, złamanie okazało się być poważniejsze niż myślano.

 

Zobacz też: O rodzinie, pracy w mediach, przyjaźni z mamą. Anna Kalczyńska kończy 41 lat. Wyjątkowy wywiad VIVY!

 

W rozmowie z nami, Anna Kalczyńska opowiedziała nam o wypadku. Jak do tego doszło?

„Pojechaliśmy cała rodziną na majówkę do Tyrolu, żeby wziąć udział w obozie dokształcającym sztukę narciarstwa. Oboje z mężem jesteśmy fanami tego sportu, a i nasze dzieci też już połknęły bakcyla. To był pierwszy zjazd, piękna słoneczna pogoda, szeroki stok. Wydawało się, że nic złego nie może się tam wydarzyć… A jednak… Ostatnie, co pamiętam, to jak zaczęłam zjeżdżać w dół. Wszystko, co było potem, moja pamięć wyparła, po prostu mgła”, opowiada dziennikarka.

 

„Ocknęłam się w szpitalu, pytając, gdzie jestem i co się stało. Opowiedziano mi że wpadł na mnie narciarz jadący z tyłu. Całe szczęście, że miałam kask, bo mogłabym tego nie przeżyć. Natychmiast wezwano pomoc, śmigłowiec zabrał mnie do kliniki. Miałam wstrząs mózgu i złamany kciuk. A mąż Maciek pytał mnie, czy pamiętam, że wzięliśmy ślub. Takie żarty trzymają się mojego męża, kiedy jest zdenerwowany sytuacją. Ślub oczywiście pamiętałam, ale szczegółów wypadku - wcale”, dodała.

 

Zobacz też: Anna Kalczyńska z mamą Haliną Rowicką. Co mówią o sobie, czy się kłócą, czy słuchają swoich rad?


Złamanie okazało się poważniejsze niż myślano. Anna Kalczyńska zdradziła nam, co wypadek zmienił w jej życiu:

 

„W Polsce złamanie okazało się gorsze, niż myślałam. Była strzaskana kość, a w nie drzazgi, co ujawniła operacja. Świetni lekarze w Otwocku wstawili mi w miejscu złamania blaszkę i dokonano przeszczepu fragmentów kości. Cały czas dochodzę do siebie, z ręką w gipsie. I myślę o tym, że tak naprawdę niczego n ie możemy zaplanować, b o ktoś planuje to za nas Ten wypadek dał mi dużo do myślenia i skłonił do refleksji, że w ułamku sekundy w naszym życiu wszystko może się zmienić bez naszej woli. Jeśli mamy więc zrobić coś, nie czekajmy, róbmy to od razu…”.

 

Polecamy też: Anna Kalczyńska z mamą Haliną Rowicką. Co mówią o sobie, czy się kłócą, czy słuchają swoich rad?

Może Cię również zainteresować:

Anna Kalczyńska z mamą Haliną Rowicką. Co mówią o sobie, czy się kłócą, czy słuchają swoich rad?